Reklama

Reklama

Flensburg - Orlen Wisła. Kisiel: Zapominamy, co się stało

Piłkarze ręczni Orlenu Wisły Płock nie mają chwili wytchnienia. Już w środę czeka ich kolejne starcie w Lidze Mistrzów, z Flensburg-Handewitt. - Zapominamy, co się stało w Silkeborgu - mówi drugi trener Wisły Krzysztof Kisiel.

Zawodnicy Orlenu Wisły w niedzielę ulegli duńskiemu Bjerringbro Silkeborg 24-33. Kisiel zapewnia, że płocki zespół jest gotowy na kolejne wyzwanie.

Reklama

- Przeanalizowaliśmy przyczyny niedzielnej porażki, wiemy jaki był jej powód, zapominamy, co stało się w Silkeborgu. Przed nami kolejny trudny mecz, w którym zamierzamy powalczyć o punkty. Wiemy, że czeka nas trudne zadanie, ale do tego jesteśmy przyzwyczajeni, w tych rozgrywkach mamy rywali z najwyższej europejskiej półki - powiedział Kisiel. Przypomniał, że w tym sezonie jego drużyna grała już z mistrzami: Hiszpanii - FC Barceloną, Francji - Paris Saint-Germain i Węgier - Telekom Veszprem.

W czterech kolejkach LM Wisła wywalczyła tylko jeden punkt, w meczu z Telekomem. Pozostałe pojedynki przegrała, a najboleśniejsza była porażka w Danii.

- Popełniliśmy dużo błędów indywidualnych, nie przestrzegaliśmy założeń taktycznych, przede wszystkim szwankowała gra w obronie. Ale to jest do poprawki, zwłaszcza, że gra w defensywie była zawsze naszą silną stroną, w poprzednich meczach broniliśmy swojej bramki dość konsekwentnie - przyznał szkoleniowiec.

Płocka drużyna przyjechała do Flensburga w poniedziałek, na wtorkowy wieczór ma zaplanowany trening we Flens Arenie. Będą też analizowali spotkania z udziałem rywali.

- Mamy rozpracowanych pięć ostatnich meczów wicemistrza Niemiec, zresztą znamy tę drużynę doskonale, walczymy z nimi o punkty trzeci sezon z rzędu. Niestety mamy niekorzystny bilans, tylko raz, w swojej hali, wygraliśmy. Zdajemy sobie doskonale sprawę z ich atutów, ale nie mamy nic do stracenia. I my, i oni jesteśmy po przegranym spotkaniu, punkty są nam bardzo potrzebne - zapewnił trener.

Oba zespoły rywalizują ze sobą w jednej grupie LM trzeci sezon z rzędu. W pierwszym ekipa niemiecka trafiła na Wisłę po wygraniu w 2014 roku Final Four i na początek zwyciężyła przed własną publicznością 35-28.

Tylko raz, 22 lutego 2015 roku, płocczanie wygrali z Flensburg Handewitt 31-29. Było to w ostatniej kolejce fazy grupowej, a zdobyte dość niespodziewanie dwa punkty pozwoliły Orlenowi awansować na trzecie miejsce w tabeli grupy B, spychając rywala na czwarte. W spotkaniach w sezonie 2015/2016 dwukrotnie wygrywali rywale: w Płocku było 30-34, w rewanżu 27-25.

Mecz 5. kolejki Flensburg Handewitt - Orlen Wisła zostanie rozegrany w środę, o godz. 18.30.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama