Reklama

Reklama

El. ME piłkarzy ręcznych. Adam Morawski: Mam nadzieję, że wszyscy spojrzą na nas przychylniej

- Nie wyszedł nam mecz w Kosowie, trochę się nam dostało za to, co zagraliśmy w Prisztinie. Mam nadzieję, że po tym meczu wszyscy spojrzą na nas przychylniej. Drużyna dopiero się buduje - powiedział Adam Morawski, bramkarz reprezentacji Polski po zwycięstwie z Izraelem 26-23 i awansie na mistrzostwa Europy.

Po meczu powiedzieli:

Reklama

Adam Morawski (bramkarz reprezentacji Polski): - Najbardziej po dzisiejszym meczu cieszymy się z tego, że wygraliśmy i mamy zapewniony awans do turnieju finałowego mistrzostw Europy. W ostatnim czasie, tuż przed tymi najważniejszymi meczami kwalifikacyjnymi wypadł Michał Daszek, także bracia Gębalowie, trudno było grać w takim osłabieniu. Najważniejsze, że się udało i teraz możemy wyjechać na zasłużone wakacje.

Kamil Syprzak (obrotowy reprezentacji Polski): - Może nie wszystko co robiliśmy na parkiecie było na poziomie, który powinniśmy prezentować, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że mieliśmy za mało czasu, żeby się zgrać. Z niektórymi kolegami widziałem się na zgrupowaniu po raz pierwszy. Wiemy, co musimy poprawić i na pewno przyjdzie czas na skorygowanie błędów. Teraz musimy odpocząć po trudach ligowych i dwóch ciężkich meczach reprezentacji. O następnym sezonie będziemy myśleć za kilka tygodni.

Piotr Chrapkowski (obrońca reprezentacji Polski): - Powinniśmy zagrać dużo lepiej, musimy się odbudować, ale naszym celem było przede wszystkim pojechać na mistrzostwa Europy i to się udało. Zrobiliśmy sporo błędów, ale to wszystko jest do naprawienia. Takie mecze jak ten dzisiejszy, kiedy wszystko zostało postawione na jedną kartę, na awans, kiedy się realizuje cel, to budują, cieszą. Niestety nie mogłem zagrać w meczu z Kosowem, czego bardzo żałuję, ale przyjechałem na zgrupowanie chory, z gorączką, jestem na antybiotykach. Stąd też nie do końca mój organizm pracował tak jak powinien.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje