Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarzy ręcznych. Wolff: Chcemy pokazać, że jesteśmy najlepsi w Polsce

Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce, którzy zapewnili już sobie 18. tytuł mistrza kraju, w ostatniej kolejce ekstraklasy zmierzą się u siebie z odwiecznym rywalem Orlenem Wisłą Płock. "Chcemy pokazać, że jesteśmy najlepszym zespołem w Polsce" – podkreślił bramkarz kielczan Andreas Wolff.

"Mecze z Wisłą są zawsze dla nas najważniejszymi pojedynkami w sezonie. Na dodatek będziemy mogli świętować razem z naszymi kibicami kolejny tytuł mistrza Polski" - powiedział Tałant Dujszebajew, który ostatnie spotkania ogląda z wysokości trybun. To efekt kary nałożonej na trenera Łomży Vive za jego zachowanie podczas meczu z Chrobrym Głogów.

"To na pewno trudna sytuacja, kiedy śledzi się poczynania zespołu siedząc na trybunach, ale zespół radzi sobie znakomicie. Jestem pewny, że tak samo będzie też w tym meczu" - podkreślił kirgiski szkoleniowiec.

Reklama

Pierwszym szkoleniowcem kielczan w niedzielnym spotkaniu będzie trener od przygotowania fizycznego Krzysztof Paluch. Asystent Dujszebajewa Krzysztof Lijewski rozegra ostatni mecz w barwach zespołu z Kielc w roli zawodnika.

"Krzysiek jest legendą polskiej piłki ręcznej. Taki zawodnik jak on nie może pożegnać się z kibicami nie grając. Kiedy na boisku będzie Krzysiek Lijewski, to zespół będzie prowadzić Krzysiek Paluch. Będziemy przygotowani, aby radzić sobie w każdej sytuacji" - powiedział trener drużyny z Kielc.

Mimo że Vive 18. tytuł mistrza kraju zapewnił sobie już w środę w Mielcu, to Dujszebajew nie obawia się o formę swojej drużyny. "Chcę zobaczyć sportowy głód. Gramy przeciwko naszemu najlepszemu przeciwnikowi w kraju. Druga rzecz to radość i święto. W naszym składzie mamy kilku młodych graczy. Oni muszą zobaczyć, co to jest świętowanie, jakie możliwości dają im starsi koledzy. Kolejna najważniejsza rzecz, aby obyło się bez żadnych kontuzji. Żebyśmy mogli wracać do domów z głowami podniesionymi do góry" - zaznaczył Dujszebajew, który zdaje sobie sprawę, że niedzielny pojedynek nie będzie łatwy dla jego drużyny.

Wisła pod koniec sezonu prezentuje wysoką formę. Zespół z Mazowsza awansował do Final Four Ligi Europejskiej, gdzie zajął czwarta pozycję. "Ich występ w Final four świadczy o tym, że robią postępy. W tym momencie są w komfortowej sytuacji zdrowotnej. Ich atutem jest agresywna obrona i szybka kontra. Dobrze w bramce spisuje się Adam Morawski. Przemysław Krajewski i Lovro Mihic są w stanie wykorzystać każdy nasz błąd" - komplementował rywali trener Vive.

"Chcemy pokazać, że jesteśmy najlepszym zespołem w Polsce. Kiedy grasz z Wisłą, musisz pokazać, że jesteś numerem jeden. W niedzielę musimy pokazać aktywną obronę. To samo dotyczy ataku, bo wiemy jak bronią rywale. Musimy pokazać nasz charakter" - powiedział bramkarz kielczan Wolff.

Kielecka hala w meczu z Wisłą będzie wypełniona w 50 proc. kibicami obydwu drużyn. "Cieszę się, że kibice będą znów z nami. Będziemy mogli świętować z nimi na sto procent, a nie tylko w gronie zespołu" - dodał niemiecki szczypiornista.

Niedzielnym meczem z kielecką drużyną pożegna się Angel Fernandez Perez, który grał w Vive przez trzy ostatnie sezony. "Już teraz wiem, że będę tęsknił za kibicami. Przez ten okres byli niesamowici. Druga rzecz, to organizacja klubu. Od trenera i prezesa poprzez wszystkich pracowników. Każdy jest wyjątkowy. Jestem dumny, że mogłem być częścią tego zespołu" - zapewnił hiszpański lewoskrzydłowy. Dodał, że to, w jakim klubie będzie grał w przyszłym sezonie, rozstrzygnie się w ciągu dwóch najbliższych tygodni.

Niedzielny meczu rozpocznie się w Kielcach o godz. 12.

Janusz Majewski



Dowiedz się więcej na temat: ekstraklasa piłkarzy ręcznych | Andreas Wolff

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje