Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarzy ręcznych. Orlen Wisła wraca na parkiety

Piłkarze ręczni Orlen Wisły środowym meczem z Górnikiem w Zabrzu wznowią rozgrywki ligowe. "Przez ostatnie trzy tygodnie podtrzymywaliśmy formę obserwując zmagania innych na mistrzostwach świata. Teraz i my wracamy na parkiet" - powiedział trener Piotr Przybecki.

Na Śląsk płoccy piłkarze ręczni wyruszą we wtorek w godzinach popołudniowych, a w środę o godz. 18.30 rozpocznie się pierwszy z ich czterech zaplanowanych na luty meczów PGNiG Superligi.

Reklama

Podopieczni trenera Przybeckiego rozpoczęli przygotowania 9 stycznia, w bardzo małym gronie. Ośmiu piłkarzy Orlen Wisły wyjechało do Francji na mistrzostwa świata. Czterech zagrało w reprezentacji Polski i po jednym: Rosji, Brazylii, Hiszpanii i Chorwacji.

Najpóźniej do Płocka dotarł Lovro Mihic, występujący w drużynie narodowej Chorwacji, która zajęła 4. miejsce. Tym razem żaden z zawodników Orlen Wisły nie zdobył na mundialu medalu.

Trener Przybecki miał do dyspozycji przez trzytygodniowy okres przygotowawczy niewielu zawodników. Ich skład uzupełniali młodzi piłkarze drugiej drużyny.

"Czekaliśmy na powrót kadrowiczów i staraliśmy się podtrzymywać siłę i wytrzymałość u zawodników. Zajęcia odbywały się w naszej hali. W ubiegłym tygodniu rozegraliśmy dwa spotkania kontrolne. Pokonaliśmy MMTS Kwidzyn i Wybrzeże Gdańsk" - przypomniał trener.

Mecze obserwował z trybun Dan Racotea, który powoli kończy okres rehabilitacji. W poniedziałek rozpoczął zajęcia z drużyną, choć na jego wyjście na parkiet trzeba będzie jeszcze poczekać około dwóch tygodni. Rumun pauzował od 25 września, kiedy to w 40. sek. meczu Ligi Mistrzów z Barceloną przy pomocy kolegów musiał opuścić boisko. Doznał urazu ścięgna Achillesa i przeszedł operację. Szybko rozpoczął rehabilitację i wreszcie jego leczenie dobiegło końca.

Racotea nie wystąpi w Zabrzu, podobnie jak Sime Ivic, który decyzją Związku Piłki Ręcznej w Polsce został odsunięty na jeden mecz za niesportowe zachowanie podczas pojedynku z Vive w Kielcach.

Kibice nie zobaczą na parkiecie Macieja Gębali, który podczas mistrzostw świata doznał pęknięcia kości palca. Nie wystąpi też kontuzjowany w spotkaniu kontrolnym Mateusz Piechowski.

Do drużyny wrócili już, po krótkim odpoczynku, pozostali kadrowicze: Tomasz Gębala, Michał Daszek, Adam Morawski, Dimitri Żytnikow, Rodrigo Corrales i Jose de Toledo, wrócił także Mihic, który we Francji był najdłużej. Chorwat nie musi odpoczywać, nie grał w ostatnich meczach mundialu.

W najbliższych dniach Orlen Wisła zagra także: 5 lutego z Zagłębiem Lubin w 1/8 Pucharu Polski i 8 lutego z Gwardią w Opolu. W Płocku drużynę piłki ręcznej kibice będą mogli obejrzeć dopiero 12 lutego. Podopieczni trenera Piotra Przybeckiego zmierzą się, w 10. kolejce Ligi Mistrzów z Flensburg Handewitt. W pierwszym spotkaniu Orlen Wisła uległa na wyjeździe rywalom, po bardzo dobrym spotkaniu, 20:22.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje