Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarzy ręcznych. Mistrzowie Polski rozpoczęli przygotowania do sezonu

Piłkarze ręczni PGE Vive Kielce rozpoczęli w poniedziałek przygotowania do nowego sezonu. W pierwszych zajęciach uczestniczyło 17 zawodników, zabrakło Mateusza Jachlewskiego i młodego bramkarza Miłosza Wałacha.

W poniedziałek rano zawodnicy 16-krotnego mistrza Polski przeszli badania lekarskie, a wieczorem odbyli pierwszy trening. Przez pierwszy tydzień zespół będzie trenował dwa razy dziennie. Podczas porannych zajęć kielczanie pracować będą nad kondycją i przygotowaniem szybkościowym, a wieczorem ćwiczyć będą w hali.

Przed nowym sezonem w drużynie doszło do dużych zmian. Z klubu odeszli Michał Jurecki, Luka Cindrić, Marko Mamić, Bartłomiej Bis oraz dwaj bramkarze Vladimir Cupara i Filip Ivić. W ich miejsce Vive pozyskało siedmiu nowych zawodników.

Reklama

Szeregi 16-krotnego mistrza Polski zasilili bramkarze Niemiec Andreas Wolff z THW Kiel i Mateusz Kornecki (Górnik Zabrze), środkowy rozgrywający Chorwat Igor Karacić (Vardar Skopje), lewi rozgrywający Turek Doruk Pehlivan (Fivers Margaretten Wiedeń) i Tomasz Gębala (Orlen Wisła Płock), francuski obrotowy Romanic Guillo (HBC Nantes), a z wypożyczenia z Celje Pivovarna Lasko wrócił Czarnogórzec Branko Vujovic, grający na prawym rozegraniu.

"Pierwsze zajęcia były bardziej rozruchem. Trener wprowadzał już pierwsze fragmenty taktyki. Ale nie ma co się oszukiwać, następne treningi będą dużo cięższe" - powiedział Kornecki.

"W ubiegłym roku na początku okresu przygotowawczego trochę brakowało mi sił. Dlatego już od dwóch tygodni ćwiczyłem, żeby teraz mi było łatwiej" - nie ukrywał prawoskrzydłowy Arkadiusz Moryto. 

Trener mistrzów Polski Tałant Dujszebajew już od początku ostro się wziął za swoich podopiecznych. Pierwsze zajęcia trwały blisko dwie godziny, z czego godzina poświęcona była taktyce. "W tym roku mamy dużo nowych zawodników. Sporo zmian jest zwłaszcza w obronie. Nie ma Michała Jureckiego i Marko Mamicia. Im wcześniej zaczniemy pracować nad taktyką, tym szybciej lepiej będzie wyglądała nasza gra w trakcie sezonu" - zaznaczył kirgiski szkoleniowiec.

Kadra trenerska kieleckiej drużyny zwiększyła się o kolejne dwie osoby. Za szkolenie bramkarzy będzie odpowiadał Sławomir Szmal, a trenerem przygotowania fizycznego został były zawodnik Vive Krzysztof Paluch.

Na pierwszych zajęciach zabrakło Mateusza Jachlewskiego i trzeciego z bramkarzy Miłosza Wałacha. a indywidualnie trenowali Tomasz Gębala i Daniel Dujszebajew.

Były reprezentacyjny skrzydłowy kilkanaście dni temu przeszedł zabieg artroskopii biodra, a do gry wróci dopiero na przełomie października i listopada. Wałach przebywa aktualnie na konsultacjach reprezentacji Polski w Zakopanem.

Gębala przechodzi obecnie rehabilitację po zerwaniu więzadła krzyżowego w prawym kolanie. 23-letni zawodnik do gry wróci dopiero na początku 2020 roku. Do zdrowia po kontuzji powoli dochodzi też młodszy syn pierwszego trenera Vive. Na razie nie wiadomo jednak kiedy zobaczymy go na parkiecie.

Do siódmego sierpnia zespół będzie trenował w Kielcach. Dzień później kielczanie wyjadą na zgrupowanie do Arłamowa, gdzie przebywać będą do 17 sierpnia. Po powrocie z obozu drużyna Tałanta Dujszebajewa rozegra kilka spotkań kontrolnych, ale sparingpartnerzy nie są jeszcze znani.

Rozgrywki ekstraklasy Vive zainauguruje w ostatni tydzień sierpnia meczem we własnej hali ze Stalą Mielec. W pierwszym meczu w Lidze Mistrzów zespół rozegra na wyjeździe z niemieckim THW Kiel (11-15 września).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje