Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarek ręcznych: Smutne święta Piotrcovii

Szczypiornistki Piotrcovii Piotrków Trybunalski w smutnych nastrojach spędzają święta. Trudno się jednak dziwić, skoro zespół, który od 25 lat nieprzerwanie występuje w ekstraklasie, zakończył rok na przedostatnim miejscu w tabeli.

"Boję się, żeby to ćwierćwiecze nie skończyło się po tym sezonie" - powiedziała Elżbieta Kopertowska, która w 1993 r. w barwach Piotrcovii wywalczyła tytuł mistrzyni Polski.

Do tego największego sukcesu w historii klubu doprowadził zespół trener Jerzy Noszczak. Wspominając okres swojej pracy w Piotrcovii zasłużony szkoleniowiec podkreślił jednak, że dokonania drużyny pod jego wodzą były ukoronowaniem wcześniejszej pracy osób, które budowały podwaliny piotrkowskiego szczypiorniaka.

"Ja bym się schylił i ukłonił Krzyśkowi Kazimierskiemu, Grześkowi Tomczyńskiemu i Krzyśkowi Laskowskiemu. To jest ich robota i ich zasługa, bo to oni naprawdę tę piłkę ręczną w Piotrkowie robili. O mojej pracy w Piotrcovii można powiedzieć, że był to epizod, bo byłem tu tylko trzy lata. I przez ten okres może tylko trochę poprawiłem to, co już było. Dzięki temu sam też zdobyłem markę i dostawałem później lepsze posady" - powiedział Noszczak.

Reklama

Wspominając historyczne mistrzostwo Polski b. trener Piotrcovii wyjaśnił, że jedynym niedosytem, jaki pozostał po tym okresie było to, że zespół ten nie zaistniał wówczas w europejskich pucharach. "Na krajowej arenie wszystko jednak zostało spełnione" - dodał Noszczak.

Porównując prowadzoną przez siebie drużynę Piotrcovii z obecnym zespołem tego klubu szkoleniowiec podkreślił, że różnicę widać przede wszystkim w umiejętnościach poszczególnych zawodniczek.

"Ja miałem w zespole kilka zawodniczek światowej klasy, m.in. Irenę Jefimową i Elżbietę Kopertowską. Teraz takich nie ma. Dziewczyny na pewno się starają, ale w ich grze jest dużo braków. Życzę im jednak, żeby spróbowały podjąć walkę o utrzymanie w lidze. Muszą to zrobić, by ta piłka ręczna w Piotrkowie nie zginęła" - powiedział Noszczak.

Zdaniem Elżbiety Kopertowskiej w grze Piotrcovii, w której występuje m.in. jej córka Monika, musi nastąpić jednak radykalna zmiana, by zespół mógł skutecznie powalczyć o utrzymanie.

"Drużynie brakuje umiejętności w obronie, a to podstawa gry w piłkę ręczną. Są też braki w ataku pozycyjnym. Nie wiem, czy teraz się mniej gra, czy też ja już mniej widzę, ale wydaje mi się, że w tym ataku jest znacznie mniej niż przed laty wyuczonych zagrywek" - zaznaczyła Kopertowska.

Zespół piłkarek ręcznych Piotrcovii w najwyższej klasie rozgrywkowej występuje nieprzerwanie od sezonu 1987/88. Od tego czasu drużyna wywalczyła jeden złoty, cztery srebrne i cztery brązowe medale MP. Ostatni raz na podium ekipa z Piotrkowa Trybunalskiego znalazła się w sezonie 2008/09, który zakończyła na trzecim miejscu. Teraz zespół walczy o utrzymanie w ekstraklasie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje