Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarek ręcznych. Korona nie zagra w lidze zawodowej

Komisja Odwoławcza Związku Piłki Ręcznej w Polsce odrzuciła w poniedziałek apelację Korony Handball Kielce, dotyczącą nieprzyznania klubowi licencji na grę w ekstraklasie - poinformował PAP wiceprezes Korony Krzysztof Demko.


Korona Handball jako jedyny z dziewięciu klubów, które wyraziły chęć przystąpienia do ligi zawodowej, nie przeszła pierwszego etapu licencyjnego. Powodem było niezłożenie wniosku w odpowiednim terminie oraz niespełnienie wymogów związanych z budżetem gwarantowanym, który spółka zarządzająca ligą wyznaczyła na poziomie 1,4 mln zł.  

Komisja Odwoławcza Związku Piłki Ręcznej w Polsce podtrzymała w poniedziałek decyzję Komisarza Ligi, który kilka tygodni temu nie przyznał kieleckiemu klubowi licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. "Cały czas liczyliśmy, że zagramy w przyszłym sezonie w ekstraklasie, jednak komisja odmówiła nam licencji. Mówiąc szczerze byliśmy przygotowani na taki rozwój sytuacji. Teraz przyjdzie nam grać w pierwszej lidze, ale celem będzie jak najszybszy powrót do elity" - zapewnił Demko. Dodał, że komisja nie uwzględniła argumentów kieleckiego klubu, które zostały zawarte w odwołaniu.

Reklama

"Chcieliśmy w tym postępowaniu licencyjnym pokazać, że ten budżet, który u nas nie sięga poziomu budżetu gwarantowanego, wystarczy nam na uczciwe funkcjonowanie. Argumentowaliśmy, że mamy płynność finansową, że finanse klubu są poukładane i z tej strony nie ma zagrożenia, że - mówiąc kolokwialnie - klub się wykolei w połowie sezonu. Ileś tam lat funkcjonujemy i dajemy sobie radę" - zaznaczył działacz Korony Handball, który odniósł się też do niezłożenia przez kielecki klub wniosku licencyjnego w terminie.

"Sam komisarz ligi też nie jest bez winy, bo nie zostaliśmy w sposób prawidłowy poinformowani o rozpoczynającym się procesie licencyjnym. Przedstawialiśmy dowody na to, że mail z informacją o wszczęciu procedury licencyjnej nie został nigdy wysłany na adres klubowy. Dlatego pan komisarz też ma trochę winy w tym naszym opóźnieniu, ale i ten nasz argument został odrzucony" - podkreślił Demko, który zapowiedział, że zespół po rocznym pobycie w pierwszej lidze, będzie chciał wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. 

"Takie są plany. Jesteśmy po rozmowach z większością zawodniczek, które zadeklarowały pozostanie w Kielcach i walkę o powrót do ekstraklasy" - zapewnił wiceprezes Demko. (PAP)

Autor: Janusz Majewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje