Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarek ręcznych - Kinga Jakubowska straci początek sezonu

​Rozgrywająca KPR Gminy Kobierzyce Kinga Jakubowska nie zdąży wrócić do zdrowia przed startem nowego sezonu ekstraklasy piłkarek ręcznych. - Trenuję już z zespołem, ale nie mogę jeszcze rzucać i grać w kontakcie, aby nie nabawić się jakiegoś urazu - powiedziała.

Piłkarki ręczne z Kobierzyc wznowiły już przedsezonowe treningi i Jakubowska jest wśród ćwiczących, ale to jeszcze nie oznacza, że wróciła w pełni do zdrowia.

Reklama

- Aktualnie jestem trzy i pół miesiąca po operacji ręki i wygląda to dobrze. Trenuję z drużyną, mogę podawać piłkę, ale nie mogę jeszcze rzucać. Można powiedzieć, że na razie pogrywam jedynie w piłkę ręczną. Cały czas się rehabilituję, ale wszystko idzie w dobra stronę - powiedziała zawodniczka.

Poprzednie rozgrywki należały do młodej rozgrywającej zespołu z Kobierzyc, która była królową strzelczyń, ale także została uznana za najlepszą zawodniczką sezonu i najlepszą boczną rozgrywającą. Po zakończeniu ligi Jakubowska musiała jednak poddać się operacji kontuzjowanej ręki.

- Nie da się przewidzieć, kiedy dokładnie zacznę ćwiczyć na sto procent. Niedługo mam konsultację u lekarza i może wtedy będę wiedzieć coś więcej. Na pewno jednak przynajmniej z miesiąc będę musiała ćwiczyć bez kontaktu. Chodzi o to, aby ktoś mnie nie pociągnął za rękę, aby nie nabawić się jakiegoś urazu - wyjaśniła.

Brązowe medalistki ostatniego sezonu przebywają obecnie na zgrupowaniu w Wągrowcu. Jakubowska przyznała, że ze względu na rehabilitację obóz dla niej wygląda trochę inaczej, ale także jest inny ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.

- Musimy trzymać się rygorów, dezynfekować sprzęt przed użyciem, a także chodzić w maseczkach, gdzie jest to wymagane. Na szczęście w Wągrowcu wszystko mamy praktycznie w jednym miejscu i nigdzie nie musimy wychodzić i się przemieszczać. Wiem, że przed startem ligi wszystkie będziemy przebadane na obecność koronawirusa - dodała.

Początek nowego sezonu został zaplanowany na 9 września. Podobnie jak w poprzednich rozgrywkach o mistrzostwo będzie walczyć osiem zespołów, które będą miały do rozegrania po 28 meczów w czterech seriach.

- Na pewno w pierwszych meczach nie będę mogła zagrać. Nie mogę się spieszyć z powrotem, bo to może oznaczać komplikacje. Lepiej wrócić do gry tydzień czy nawet dwa później, ale być gotowym na sto procent do walki - podsumowała Jakubowska.

Autor: Mariusz Wiśniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje