Reklama

Reklama

Dziś mecz Polska - Hiszpania. Rywalki wśród faworytek ME

Polskie piłkarki ręczne rozpoczną dzisiaj mistrzostwa Europy od starcia z Hiszpankami (godz. 18 w Gyoer). Zadanie przed "Biało-czerwonymi" trudne, bo rywalki są wśród faworytek całego turnieju.

Hiszpańskie media określają zespół trenera Jorge Duenasa jako faworyta nie tylko inauguracyjnego meczu w Gyoer z Polską w niedzielę, ale i całego turnieju.

Reklama

Komentatorzy wysoko oceniają przygotowanie rodzimych szczypiornistek do ME rozgrywanych w Chorwacji i na Węgrzech. Wskazują, że pod koniec listopada zaprezentowały się one z bardzo dobrej strony podczas turnieju w hiszpańskiej Maladze, kiedy wygrały m.in. z "Biało-czerwonymi".

"Okres przygotowawczy pokazał, że nasze piłkarki ręczne są w wysokiej formie. Podczas zawodów w Maladze gładko pokonały Polki (23-17), a także zespół Tunezji (32-21). Przegrały wprawdzie z reprezentacją Brazylii, ale zaprezentowały się dobrze" - napisał madrycki dziennik "As".

Gazeta odnotowała, że przegrana Hiszpanek różnicą czterech bramek (20-24) z mistrzyniami świata nie przyniosła ujmy "Wojowniczkom". Komentatorzy "Asa" uważają, że Hiszpanki zagrały z dużym animuszem, będąc przez ponad 40 minut meczu równorzędnym rywalem dla Brazylijek.

Dziennikarze w przeddzień inauguracji ME wyróżniają w ekipie trenera Duenasa Larę Gonzalez i Nereę Pena. Dobry turniej wróżą również Eli Pinedo, Marcie Mangue oraz Carmen Martin.

"Nie ma wątpliwości, że Martin jest na fali. Nie widać, aby kontuzje, które wykluczyły ją z ostatniego mundialu i igrzysk olimpijskich, pozostawiły jakiś ślad na jej dyspozycji" - zaznaczyło radio "Cadena Ser".

Media oceniają, że od postawy Martin będzie zależał wynik niedzielnego pojedynku z "Biało-czerwonymi". "Ta doświadczona zawodniczka była kluczową postacią w listopadowym spotkaniu przeciwko Polsce. Nie dość, że zanotowała pięć trafień, to wielokrotnie przerywała ataki rywalek w obronie" - napisał "As".

Pochlebnych opinii hiszpańskim szczypiornistkom nie szczędzą też władze rodzimej federacji. Jej prezes Paco Blazquez przed wylotem na ME wyznał, że wierzy w sukces.

"Nasze dziewczyny są w stanie wygrać każdy mecz. Mamy dziś rzeczywiście wyjątkową reprezentację" - powiedział Blazquez.

Choć przed niedzielnym meczem Hiszpanek z Polkami komentatorzy uznają "Wojowniczki", bo tak nazywają swój zespół, za faworytki, to niektóre media przestrzegają przed lekceważeniem rywalek, przypominając, że "Biało-czerwone" zajęły czwarte miejsce w ostatnich mistrzostwach świata.

"Grupa A, w której zagrają nasze szczypiornistki, jest bardzo trudna. Rywalkami będą współgospodynie mistrzostw - Węgierki, a także silne zespoły Rosji i Polski. Z tą drugą, w której występują takie zawodniczki, jak Karolina Kudłacz czy Alina Wojtas, przyjdzie nam rozpocząć turniej. Spotkanie nie będzie łatwe, ale jeśli chcemy odnieść sukces w ME, musimy je wygrać" - napisał dziennik "Marca".

Gazeta zaznaczyła, że największym walorem reprezentacji Hiszpanii jest skuteczna gra w defensywie oraz błyskawiczne wyprowadzanie kontrataków.

Szczypiornistki Hiszpanii są brązowymi medalistkami igrzysk w Londynie w 2012 r. W swoim dorobku mają również srebro mistrzostw Europy w 2008 r. oraz brąz mistrzostw świata w 2011 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje