Reklama

Reklama

Dean Bombac w Vive Tauronie Kielce

Słoweński rozgrywający Dean Bombac, który od przyszłego sezonu będzie występował w Vive Tauronie Kielce, w poniedziałek po raz pierwszy przybył do nowego klubu. Podczas spotkania z dziennikarzami powiedział, że chce z Vive wygrać Ligę Mistrzów.

27-letni Słoweniec do końca sezonu występuje w węgierskim MOL-Pick Szeged. Jest jednym z najskuteczniejszych zawodników mijającego sezonu Ligi Mistrzów. Obecnie według rankingu europejskiej federacji (EHF) zajmuje czwarte miejsce ze 101 bramkami. Zapewne wywalczyłby w tym zestawieniu silniejszą pozycję gdyby nie fakt, że jego klub zakończył rozgrywki na 1/8 finału po przegranym dwumeczu z THW Kiel.

- Kiedy mój menedżer zadzwonił do mnie i powiedział, że prezes Vive pyta o mnie i że chce mieć mnie w zespole trener Dujszebajew, zbyt długo nie zastanawiałem się. Po szybkiej konsultacji z żoną powiedziałem "tak" i przystałem na propozycję - powiedział w poniedziałek dziennikarzom Bombac.

Reklama

- Fakt, to był jeden z najszybszych transferów w mojej karierze - potwierdził prezes Vive Tauronu Kielce Bertus Servaas.

Bombac nazwał kielecki klub "jednym z najlepszych na świecie". - Jestem szczęśliwy, że będę jego częścią. Mam nadzieję, że wspólnie dokonamy wielkich rzeczy. Przyjechałem tu by spełnić swoje największe marzenie - wygranie Ligi Mistrzów. Tutaj mam na to szansę - powiedział.

Słoweniec dołączy do żółto-biało-niebieskich od przyszłego sezonu. Zapytany o szansę Vive w nadchodzącym Final Four Ligi Mistrzów w Kolonii odpowiedział, że w jego ocenie mecz kielczan z Paris Saint Germain w półfinale to finał przed finałem. - Jeśli Vive wygra to spotkanie wygra cały turniej - powiedział.

Servaas powiedział dziennikarzom, że kontrakt podpisany z Bombacem będzie obowiązywał przez trzy lata. - Jestem szczęśliwy, że mogę przedstawić takiego zawodnika. To jeden z najlepszych środkowych rozgrywających świata i mózg drużyny. Ten transfer otwiera nam ogromne perspektywy na przyszłość - zaznaczył prezes Vive.

Bombac zagra w zespole z numerem "44" na koszulce, jak zaznaczył Servaas to wybór samego zawodnika. - Urodziłem się 4 kwietnia, stąd taki pomysł - wyjaśnił Słoweniec.

Servaas poinformował, że do Kielc trafi także serbski skrzydłowy Darko Djukić. Obecnie realnym terminem jego przejścia ma być dopiero 1 lipca 2017 roku, jednak możliwe, że zarząd Vive będzie chciał przyśpieszyć transfer. - To zależy od końcowych rozmów z Jakubem Łucakiem. Jeśli sprawa zakończy się negatywnie, spróbujemy przyśpieszyć przyjęcie Djukicia - powiedział.

Urodzony w 1989 roku Bombac pochodzi ze słoweńskiego miasta Koper nad Adriatykiem. Tam też rozpoczynał swoją karierę w RK Cimos Koper. W latach 2013-2014 związany był z białoruskim Dynamem Mińsk, skąd na krótki czas przeniósł się do Pays d'Aix we Francji. Niedługo później został zawodnikiem MOL-Pick Szeged, w którego barwach kilkakrotnie zmierzył się z Vive Tauronem Kielce. To także wielokrotny reprezentant Słowenii.

Vive w sobotę wywalczyło piąte z rzędu i 13. w historii mistrzostwo Polski. W najbliższy weekend walczyć będzie w turnieju finałowym o krajowy puchar. W dniach 28-29 maja br. wystąpi w Final Four Ligi Mistrzów w gronie czterech najlepszych zespołów Europy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje