Reklama

Reklama

Daniel Dujshebaev: Powrót do PGE Vive to ogromna szansa

Piłkarz ręczny PGE VIVE Daniel Dujshebaev, który wrócił do Kielc z wypożyczenia z Celje Pivovarna Lasko, w poniedziałek trenował już z drużyną mistrza Polski. "Powrót do Kielc to dla mnie ogromna szansa, jestem gotowy na to wyzwanie” – zapewnił Hiszpan.

Daniel Dujshebaev w 2017 roku podpisał pięcioletni kontrakt z drużyną ze stolicy regionu świętokrzyskiego. Młodszy syn trenera Vive Tałanta Dujszebajewa został jednak na dwa lata wypożyczony do Celje Pivovarna Lasko. Kielecki klub zabiegał jednak o jego wcześniejszy powrót, bo ekipa 15-krotnych mistrzów Polski na początku sezonu przeżywa spore problemy kadrowe - w ostatnim ligowym meczu z Górnikiem Zabrze wystąpiła zaledwie w 10-osobowym składzie.

Reklama

"Vive podjęło rozmowy z Celje i kilka godzin później wszystko było już jasne. Mistrz Słowenii nie robił żadnych problemów, bo ten klub ma dobre relacje z Kielcami" - powiedział hiszpański szczypiornista, który nie ukrywał, że to była dla niego trudna decyzja.

"To nie jest najlepszy moment na aklimatyzację w nowym otoczeniu, bo wystartował już sezon. Doszedłem jednak do wniosku, że powrót do Kielc to dla mnie ogromna szansa. Zrobię wszystko, aby ją wykorzystać. Jestem gotowy na to wyzwanie" - zapewnił 21-letni zawodnik, który może grać na pozycji środkowego i lewego rozgrywającego.

To dobra wiadomość dla PGE Vive, bo kontuzjowani są Luka Cindrić, Mariusz Jurkiewicz, Marko Mamić i Władysław Kulesz, a do treningów po urazie dopiero wrócił Michał Jurecki.

"Rozmawialiśmy już trochę o pozycji, na której miałbym grać, ale ostatecznie decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Po kolejnych treningach powinienem wiedzieć więcej. W drużynie jest teraz  sporo urazów, ale dam z siebie wszystko i postaram się pomóc" - dodał Dujshebaev, który w Vive grał będzie z numerem 44 i być może znajdzie się już w składzie na wtorkowy mecz ligowy z Arką w Gdyni.

"Robimy wszystko, aby załatwić wszystkie formalności, żeby Daniel mógł zagrać już w tym spotkaniu" - nadmienił drugi trener kielczan Uros Zorman.

Jak przyznał, spodziewa się, że trudno mu będzie wejść z marszu w mecz, bo dopiero w weekend dotarł do Kielc.

"Odbył z nami dopiero jeden trening, ale z drugiej strony zna system, którym gramy, wiec powinno mu być trochę łatwiej" - dodał słoweński szkoleniowiec.

Młodszy syn trenera Vive, który w Kielcach będzie występował wspólnie ze swoim starszym bratem Alexem, w sezonie 2015/16 reprezentował barwy Barcelony, rok później został wypożyczony do Atletico Valladolid. W 2016 roku zdobył z reprezentacją Hiszpanii do lat 20 złoty medal mistrzostw Europy, a w 2017 roku mistrzostwo świata drużyn do lat 21. W styczniu tego roku z ekipą z Półwyspu Iberyjskiego wywalczył mistrzostwo Europy seniorów. Z kieleckim klubem ma podpisany kontrakt do 2022 roku.

Dowiedz się więcej na temat: PGE Vive Kielce | Tałant Dujszebajew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje