Reklama

Reklama

Bogdan Wenta: To jest siła tego zespołu

W niedzielę piłkarze ręczni Vive Targi Kielce będą bronić w Broendby pod Kopenhagą statusu jedynej drużyny w grupie B Ligi Mistrzów, która nie zanotowała porażki. Według trenera Bogdana Wenty KIF to ambitny i bardzo trudny rywal.

Położona na przedmieściach Kopenhagi hala sportowa Brondby stanie się w niedzielę areną zmagań Vive w piątej kolejce grupy B LM. Tym razem rywalem żółto-biało-niebieskich będzie powstały z połączenia drużyn z Kolding i Kopenhagi KIF.

"W tym zespole jest sporo uniwersalności, trzon zespołu stanowią doświadczeni zawodnicy, dobrze zgrani. To są piłkarze powyżej trzydziestego roku życia. Mają sporo rutyny, ale też niesamowite umiejętności" - opisywał niedzielnych rywali kielczan Wenta.

"To co daje największą siłę Koldingowi to defensywa z blokiem dawnej reprezentacji Danii. Całość dopełnia gwiazda tego zespołu, bramkarz Kasper Hvidt - to jest siła tego zespołu" - ocenił w czwartek trener Vive.

Reklama

Potwierdza to bramkarz kieleckiego zespołu Venio Losert, który miał okazję grać razem z Hvidtem w lidze hiszpańskiej.

"To bardzo dobry i doświadczony zawodnik, niezwykle energiczny i skuteczny. Z pewnością to najmocniejszy zawodnik w zespole naszych rywali" -  ocenił Losert. Dodał, że to właśnie przełamanie formacji obronnej będzie kluczem do zwycięstwa nad Duńczykami.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej trener Wenta nie krył zmartwienia wynikiem wtorkowego meczu z MMTS Kwidzyn. Mistrzowie Polski, co prawda wygrali jedną bramką (29:28), ale sensacja była bardzo blisko. "Jeżeli mielibyśmy grać z Koldingiem tak jak we wtorek z Kwidzynem, to w Danii nie mamy czego szukać" - powiedział Wenta, który postawę swoich piłkarzy na boisku w Kwidzynie ocenił jako mierną.

"Mamy kilka dni by znaleźć w sobie dużo sportowej złości ale i koncentracji oraz zdecydowania. To co pokazywaliśmy w Kwidzynie, musimy zdecydowanie poprawić" - podkreślił trener.

Do meczu w Kwidzynie odniósł się także w czwartek zawodnik Vive Michał Jurecki. "Ten mecz był jednym z najsłabszych w naszym wykonaniu w tym sezonie. Dał nam sporo do myślenia przed niedzielnym spotkaniem. Musimy wyciągnąć z niego jak najwięcej wniosków i zastosować je w Danii" - zaznaczył.

Vive Targi, z ośmioma punktami na koncie prowadzą w tabeli grupy B. KIF Kolding-Kopenhaga zajmuje drugie miejsce i ma dwa punkty straty do kielczan.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL