Reklama

Reklama

Bogdan Wenta: Cele pozostają niezmienne

Mimo plagi kontuzji w zespole piłkarzy ręcznych Vive Targi Kielce, trener Bogdan Wenta nie zamierza zmieniać celów jakie postawił na początku sezonu. Jego zdaniem, ich realizacja będzie trudniejsza, ale pozostali w grze zawodnicy są w stanie unieść ten ciężar.

W pierwszym po przerwie zimowej, sobotnim meczu ligowym z Azotami Puławy, w kieleckim zespole nie zagrają kontuzjowani: Ivan Cupic, Manuel Strlek, Tomasz Rosiński i Denis Buntic. Niektórzy z tych zawodników, mogą nie pojawić się w składzie Vive przez najbliższe miesiące.

Zdaniem trenera Wenty mimo poważnego osłabienia zespołu nie ma potrzeby zmieniać celów postawionych przed rozpoczęciem sezonu. Jak zaznaczył, nadal ambicją Vive Targów jest mistrzostwo kraju i Puchar Polski. "Wierzę, że ta grupa zawodników, która pozostaje w mojej dyspozycji jest w stanie podnieść ten ciężar" - podkreślił.

Reklama

Pierwszy poważny test drużyna przejdzie w najbliższą sobotę, kiedy zmierzy się z Azotami. Jak ocenił Wenta, "będzie trudniej, bo pole maneru jest mniejsze". Dodał jednak, że drużyna nawet w okrojonym składzie jest w stanie pokonać Puławy.

Zapytany o udział kieleckiej ekipy w Lidze Mistrzów powiedział, że najważniejszym celem jest zachowanie pierwszego miejsca w grupie, co ułatwi zadanie w kolejnej fazie turnieju.

"Nasza sytuacja po dwóch ciężkich spotkaniach z Metalurgiem ułożyła się doskonale. Dziś te ubytki w zespole sprawiają, że możemy obawiać się kolejnych spotkań. Może dobrze, że pierwsze dwa mecze gramy u siebie" - ocenił Wenta.

W sobotę 9 lutego jego podopieczni spotkają się z St. Petersburgiem, tydzień później z francuskim Chambery Savoie.

W środę okazało się, że prawdopodobnie do końca sezonu z powodu kontuzji nie zagra Ivan Cupic. Chorwacki prawoskrzydłowy doznał urazu barku w niedawnych mistrzostwach świata. W piątek przejdzie operację w Zagrzebiu.

Według chorwackich mediów, drugi najlepszy strzelec w MŚ w Hiszpanii będzie pauzował trzy miesiące. Dyrektor sportowy kieleckiej drużyny Radosław Wasiak powiedział w środowej rozmowie z PAP, że w czarnym scenariuszu przerwa może być nawet o miesiąc dłuższa.

Z powodu kontuzji szybko na boisko nie wróci także lewoskrzydłowy Manuel Strlek, (również reprezentant Chorwacji), który w grupowym meczu z Hiszpanią podczas MŚ doznał złamania kości śródręcza. Tydzień temu przeszedł operację w Zagrzebiu. Jak informuje klub na swojej stronie internetowej, 24-letni zawodnik powinien być gotowy do gry w połowie marca. 

W niejasnych okolicznościach, rękę złamał także inny Chorwat Denis Buntic. Jak napisał w oświadczeniu klub  "zdarzenie w wyniku którego doszło do uszkodzenia ręki nie było związane z jakimikolwiek czynnościami sportowymi objętymi kontraktem. Zarząd KS Vive Targi Kielce prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia."

Podczas spotkania z dziennikarzami trener Wenta nie chciał komentować tej sprawy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL