Reklama

Reklama

Będzikowski po meczu z Koreą: Zmiennicy nie utrzymali przewagi

- Nie możemy sobie pozwolić na to, że gdy wymieniamy zawodników i staramy się oszczędzać tych z podstawowego składu, to ci, którzy wchodzę nie potrafią nawet utrzymać korzystnego wyniku - powiedział Jacek Będzikowski, asystent głównego trenera reprezentacji Polski po zwycięstwie z Koreą 33-25 podczas MŚ piłkarzy ręcznych w Hiszpanii.

- Gdy wszedł drugi skład, to musieliśmy niestety wrócić do najlepszych, żeby zachować przewagę. Zabrakło też koncentracji w pewnych momentach. Nie można np. dopuszczać do tego, aby rywal rzucał z ośmiu metrów bez żadnego kontaktu z naszym obrońcą - dodał Będzikowski.

- Przestój w drugiej połowie wziął się z tego, że trener próbował różnych ustawień. Weszło kilku nowych ludzi, którzy grali trochę mniej w tym turnieju. Byli mniej ruchliwi, dlatego szybcy Koreańczycy potrafili odrobić straty. Takim przeciwnikom trudno się +urwać+, bo odstawaliśmy od nich szybkościowo. Słabiej graliśmy w obronie. Nasi bramkarze dostawali piłki nie wiadomo skąd, strzały znikąd. Potrzebowaliśmy trochę czasu, by oswoić się z koreańską obroną. To jest coś w Europie niespotykanego - ocenił Michał Kubisztal, rozgrywający reprezentacji Polski.

Reklama

- To był bardzo dobry rywal, szybki, dynamiczny. Ogólnie można powiedzieć, że jako zespół jesteśmy od nich dużo ciężsi. Najważniejsze, że sobie z tym poradziliśmy. Można było wygrać wyżej, ale teraz już nic nie zrobimy i pozostaje nam czekać na to, co będzie się działo w meczu Serbia - Słowenia - powiedział Bartłomiej Jaszka, rozgrywający reprezentacji Polski.

- Staraliśmy się walczyć do końca i to jest wielki pozytyw tego meczu. Koreańczycy z Serbią i Słowenią grali podobnie, falami. Potrafili odejść przeciwnikom lub ich gonić. Jak się rozpędzili, to mieliśmy problemy z blokiem, ale wreszcie to zaczęło funkcjonować i obrona wyglądała już całkiem nieźle. Marcin Wichary wybronił wiele bardzo trudnych piłek - podkreślił Sławomir Szmal, bramkarz, kapitan drużyny.

Z Saragossy Cezary Osmycki

Zobacz wyniki oraz tabelę grupy C

Korea pokonana. Czekamy na wynik meczu Serbia - Słowenia. Dyskutuj!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje