Reklama

Reklama

Bartosz Jurecki: Z Serbią daliśmy ciała. Z Francją graliśmy na maksa

"W meczu z Serbią przegraliśmy jedną bramką, ale daliśmy w nim wiele ciała i było dużo niedociągnięć. A Francją daliśmy z siebie sto procent. Graliśmy na maksa" - powiedział Bartosz Jurecki po porażce z "Trójkolorowymi" (27-28) w meczu grupy C mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych.

"Walczyliśmy o każdą piłkę, o każdy centymetr boiska, ale zabrakło troszeczkę szczęścia. Bramkarz francuski sporo obronił naszych strzałów w końcówce, ale i u nas "Kasa" (Sławomir Szmal - przyp. red) nie był dużo gorszy, więc te statystyki się wyrównują. Szkoda, że nie mieliśmy więcej szczęścia, bo przynajmniej na remis zasłużyliśmy. Jakub Łucak dużo wnosi do zespołu. Pokazał swoją siłę i oby tak dalej. Zarówno w obronie, jak i w ataku zagrał świetnie" - dodał Bartosz Jurecki.

Reklama

"Francuzi byli do złamania, podobnie jak dwa dni temu Serbowie. Ale wtedy słabo zagraliśmy, a w środę pokazaliśmy kawał dobrego handballu. Walczyliśmy jak równy z równym przez 60 minut. Nie udało się. Może Francuzi mieli większe doświadczenie w rozgrywaniu takich końcówek. Z Rosją w piątek na pewno podejmiemy rękawicę, bo dla obu drużyn będzie to walka o wyjście z grupy" - ocenił lewoskrzydłowy reprezentacji Polski Adam Wiśniewski.

"Bramkarz francuski w ostatnich minutach dosłownie zamurował bramkę. Pociągnął swojej drużynie zawody, nie dał nam wyjść na prowadzenie. Rywale niczym nas nie zaskoczyli, wszystko grali tak jak się spodziewali. Jestem w takich emocjach, że naprawdę trudno mi w tej chwili mówić o tym meczu" - stwierdził prawoskrzydłowy "Biało-czerwonych" Jakub Łuca.

"W końcówce Cyril Dumoulin bronił znakomicie, a nas może zmęczenie też osłabiło; może nie rzucaliśmy już tak precyzyjnie. Większość jego parad była wyśmienita" - mówił rozgrywający Polaków Piotr Chrapkowski.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje