Polacy muszą zmierzyć się ze swoim koszmarem. "Klatka do przodu i będziemy się z nimi bić"

Jakub Kędzior

Jakub Kędzior

Reprezentacja Polski
Reprezentacja PolskiMarcin BieleckiPAP
Pierwsze 15-20 minut było mocne w naszym wykonaniu. Potem zaczęliśmy robić błędy w ataku, które powodowały, że Norwegowie mogli biegać do kontry i to nas „zabiło”. Wiemy, jak to mocny zespół w tym elemencie i jeśli daje im się takie sytuacje „za darmo”, jest to gwóźdź do trumny. W obronie przez cały mecz byliśmy mocni, jak już staliśmy w obronie 6 na 6 to potrafiliśmy się im przeciwstawić. Największym problemem było, kiedy gubiliśmy piłki w ataku. Wtedy nie dało się zorganizować w obronie, bo Norwegowie są niesamowicie szybcy, biegają jak maszyny
mówił po meczu Maciej Gębala.

Zobacz również:

MŚ w piłce ręcznej 2023. Iwona Niedźwiedź: Jestem dumna. WideoZbigniew CzyżINTERIA.TV

Straty w ofensywie napędzały rywali

Zobacz również:

"Będziemy się z nimi bić"

To będzie dla nas jak finał. Musimy go wygrać, jeśli chcemy liczyć na awans do następnej rundy. Było dużo dobrych rzeczy i na tym chcemy się skupić. Wynik jest zły, ale to nie jest tak, że nagle staliśmy się patałachami. Idziemy z głową do góry, klatą do przodu i będziemy się ze Słowenią bić
zadeklarował kapitan "Biało-Czerwonych".

Zobacz również:

Reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej
Reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej Andreas Gora AFP
Marcin Lijewski, trener reprezentacji Polski w piłce ręcznej
Marcin Lijewski, trener reprezentacji Polski w piłce ręcznejPiotr Matusewicz AFP
Maciej Gębala przyjmuje gratulacje od kolegów
Maciej Gębala przyjmuje gratulacje od kolegówPaweł Bejnarowicz/Związek Piłki Ręcznej w Polscemateriały prasowe