Już przed meczem ze Słowenią Polacy wiedzieli, że ewentualna porażka pozbawi nas szans na awans do kolejnej fazy turnieju. Marcin Lijewski i jego zawodnicy zapewniali jednak, że stawka spotkania ich nie sparaliżuje i zrobią wszystko, by w końcu odegrać się na drużynie prowadzonej przez Urosa Zormana, która w ostatnich latach jest naszym koszmarem.
Poza walką, której Polakom odmówić nie można, niewiele z tych zapowiedzi wyszło. Słowenia od początku dyktowała swoje warunki i finalnie dość pewnie wygrała to spotkanie, zapewniając sobie awans do kolejnej fazy turnieju. Nam zostało spotkanie o honor z Wyspami Owczymi i analiza, co poszło nie tak.
Polakom zabrakło sił?
Niestety, te mistrzostwa dla nas jeszcze się nie kończą, choć już wiemy, że nie wyjdziemy z grupy. Do pewnego momentu walczyliśmy, ale w pierwszej połowie coś się zacięło. Kontrataki nas zabiły. Dopóki mieliśmy siłę i wracaliśmy, wszystko było pod kontrolą. Rywale nas tak nie karcili. Później machina się rozpędziła, nam zabrakło sił i Słoweńcy szybko i skrzętnie wykorzystywali swoje szanse. Oni zamieniali kontrataki na łatwe bramki, a my długo męczyliśmy się, żeby zamienić atak na dogodną pozycję do rzutu. No i nie zawsze kończyliśmy bramkami
"Mogliśmy się spodziewać, że będzie gra jeden na jeden w środku i te najcięższe pojedynki będą na pozycjach numer 3 i 4. To były najważniejsze pozycje i tam straciliśmy najwięcej bramek. Na pewno Słowenia bardzo dobrze wykorzystała nasze błędy w obronie, a nam zabrakło sił i w ataku ciężko było nam stwarzać sobie sytuacje" - dodawał rozgrywający reprezentacji Polski.
Polacy, którzy przed turniejem musieli zmagać się z kontuzjami, z powodu których ze składu wypadł m.in Arkadiusz Moryto, nie są w pełni zdrowi. Kilku graczy narzekało na przeziębienie, Michał Daszek wrócił do gry po chorobie, a kilku innych zawodników ma drobne urazy. Mimo to słowa o braku sił mogą niepokoić, choć pamiętajmy, że starcie z Norwegami kosztowało nas sporo.
Przed Polakami mecz o honor
Mamy do siebie wielki żal, ale w ostatnim meczu warto pokazać charakter. Nasz zespół jest młody, mamy zawodników którzy debiutują, to doświadczenie powinno wyjść tej drużynie na plus. I zobaczymy, co będzie.
I trudno nie przyznać mu racji, bo faktycznie Marcin Lijewski zabrał na turniej odmłodzony zespół w porównaniu z ekipą Patryka Rombla z mistrzostw świata. Mimo to dwie wysokie porażki z Norwegią i Słowenią, a także gra Polaków, nie napawają optymizmem. I choć wiara kibiców umiera ostatnia, to po tych mistrzostwach jest mocno nadwątlona.













![Ekstraklasa: Korona - Legia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N4YODJX61M2G4-C401.webp)

![PRIME MMA 18: Gdzie oglądać PPV? [KARTA WALK, TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N511I40PHEKLA-C401.webp)