Potęga zagra z Polską w Spodku. Hit na starcie mistrzostw Europy
Mistrzostwa Europy w 2026 roku w piłce ręcznej kobiet miały pierwotnie odbyć się w Rosji - to ten kraj został wybrany. Gdy jednak wojska Putina najechały na Ukrainę, sytuacja momentalnie się zmieniła. EHF wybrała nowego organizatora, ale nie jednego, a... aż pięciu. W tym Polskę, ale to nasz kraj ugości nie tylko jedną z grup na pierwszym etapie, ale też i drugim i później w walce o medale. Dziś Arne Senstad i jego podopieczne poznały rywalki. Będzie bardzo ciekawie.

Kobieca rywalizacja w mistrzostwach Europy czy świata odbywa się zawsze w grudniu, męska - w styczniu. W latach parzystych rywalizacja odbywa się na kontynencie - zazwyczaj są to turnieje stojące na wyższym poziomie. Nie ma co ukrywać, większość najlepszych drużyn jest z Europy.
Teraz turniej kobiecy miała ugościć Rosja, została jednak tego przywileju pozbawiona. IO wykluczona z cywilizowanej rywalizacji sportowej. Skorzystały inne państwa: rywalizacja odbędzie się w Polsce, Rumunii, Słowacji, Turcji oraz Czechach. W sześciu czterozespołowych grupach - po dwie najlepsze ekipy awansują dalej. A skoro Polska znalazła się w drugim koszyku, w teorii powinno to się udać. Ostatnio tak było, 15 miesięcy temu w Bazylei. Wtedy nasz zespół przegrał co prawda z Francją, ale pokonał Portugalię i Hiszpanię. A w starciu z tą ostatnią faworytem nie był.
Mistrzostwa Europy piłkarek ręcznych. Oto rywalki Baiło-Czerwonych
Jeszcze przed losowaniem swoje miejsca w grupach poznały reprezentacje wszystkich graczy-współgospodarzy, ale także... Węgry. Jedna z czołowych drużyn świata znalazła się w pierwszym koszyku, została przyporządkowana do grupy A, która swoje spotkania ma rozgrywać w rumuńskiej Oradei. A to miasto leżące tuż przy granicy z Węgrami.
Nie mogliśmy też oczywiście trafić na Słowację, Turcję, Czechy oraz Rumunię.
Najpierw rozlosowano zespoły z drugiego koszyka - tu formalnie była Polska. A później już na starcie losowania trzeciego koszyka Silvie Polášková, czeska rozgrywająca z Sośnicy Gliwice, wybrała kulkę z Wyspami Owczymi. A następnie pojawiła się ta z "E", co oznaczało miejsce obok Polski.

Polska, według planów EHF, zacznie od starcia z... Francją - gigantem w piłce ręcznej. To ten zespół trafił do grupy E z pierwszego koszyka. I mecz z "Trójkolorowymi" powinien zacząć dla Polek te mistrzostwa - 5 grudnia w Spodku.
Gdy ostatnio mierzyliśmy się z Francją, 4,5 miesiąca temu w MŚ w 's-Hertogenbosch, drużyna Arne Senstada przez 40 minut grała z tym rywalem jak równy z równym. A później została dosłownie "zjedzona" - przegrała 28:42 (17:18).
A później z ostatniego koszyka dolosowano jeszcze Ukrainę.
Jeśli Polska zajmie pierwsze lub drugie miejsce w grupie, awansuje do głównej fazy mistrzostw Europy. I połączy się z grupami D oraz F. A to oznacza, że nasz zespół w ewentualnej walce o strefę medalową ominie potęgi: Norwegię, Danię i Węgry.
Jeśli nie dojdzie do większych niespodzianek, wtedy zespół Senstada powinien rywalizować z: Holandią, Austrią lub Czechami, Szwecją oraz Niemcami. Do półfinałów awansują po dwa najlepsze zespoły, trzecie z obu grup zagrają o piątą lokatę. Mistrza Europy wyłoni mecz finałowy w Spodku - 20 grudnia.
- Grupa A (Oradea): Węgry, Czarnogóra, Słowenia, Islandia.
- Grupa B (Kluż-Napoka): Norwegia, Rumunia, Szwajcaria, Macedonia Północna.
- Grupa C (Antalya): Dania, Hiszpania, Turcja, Grecja.
- ----
- Grupa D (Brno): Holandia, Czechy, Austria, Chorwacja.
- Grupa E (Katowice): Francja, Polska, Wyspy Owcze, Ukraina.
- Grupa F (Bratysława): Szwecja, Niemcy, Słowacja, Rumunia.












