Zieliński błysnął w hicie Serie A. Jan Urban dostał kolejny wyraźny sygnał
Piotr Zieliński po raz kolejny udowodnił, że Christian Chivu nie pomylił się, stawiając coraz odważniej na Polaka. Kadrowicz Jana Urbana błysnął w hicie Serie A przeciwko Bologni. W 40. minucie meczu Zieliński potężnym uderzeniem zza pola karnego dał wicemistrzom Włoch prowadzenie. Pomocnik reprezentacji Polski strzelił w tym sezonie już trzy gole dla Interu. Mediolańczycy ostatecznie wygrali 3:1 i wrócili na fotel lidera.

Inter Mediolan rok kończył na pozycji lidera Serie A. Było to możliwe dzięki wygranej 1:0 w spotkaniu z Atalantą Bergamo. Po rozegraniu większości spotkań 18. kolejki sytuacja wicemistrza Włoch uległą jednak zmianie. Swoje spotkania wygrali SSC Napoli oraz AC Milan, co wymusza na Interze konieczność skompletowania kolejnej wygranej. A rywal nie był łatwy.
W pierwszym tegorocznym starciu drużyna Christiana Chivu mierzyła się z Bologną. Gosopodarze tym samym zyskali szansę dokonanie błyskawicznego rewanżu za porażkę w półfinale Superpucharu Włoch. W Rijadzie o wygranej niżej notowanej drużyny przesądziła seria rzutów karnych.
Ostatnie z niedzielnych spotkań Serie A zapowiadało się atrakcyjnie z perspektywy polskiego kibica. Ponownie od pierwszej minuty w Interze wystąpił Piotr Zieliński. Niestety, wciąż z problemami zdrowotnymi nie poradził sobie Łukasz Skorupski. Pierwszego bramkarza reprezentacji Polski zabrakło nawet na ławce rezerwowych.
Piotr Zieliński znów pokazał na co go stać. Kapitalne trafienie reprezentanta Polski
Zieliński od początku był bardzo aktywny w ofensywie. W 5. minucie Polak otrzymał podanie w pole karne i był blisko zanotowania asysty. Na jego nieszczęście w trudnej sytuacji do strzału nie zdołał się złożyć Lautaro Martinez.
Ręce pełne roboty miał zastępujący Skorupskiego Federico Ravaglia, odbijając kolejne próby zawodników Interu. W jednej sytuacji wyręczył go kolega z zespołu wybijając piłkę spod nóg Marcusa Thurama.
Spoglądając na przebieg pierwszej połowy aż trudno uwierzyć w to, że Inter nie strzelił żadnego gola. Ravaglia dwoił się i troił, a w kilku sytuacjach ratował skórę swoim partnerom z zespołu. Naprawdę niewiele zabrakło, by gospodarzy w 34. minucie zaskoczył Jens Odgaard. Po strzale głową Duńczyka futbolówką nieznacznie minęła bramkę Interu.
Wybiła 40. minuta, a całe San Siro wybuchło z radości. Lautaro Martinez pomimo ataków ze strony przeciwników zdołał zmienić kierunek biegu i dostrzegł nadbiegającego Zielińskiego. Reprezentant Polski huknął bez zastanowienia, nie dając Ravaglii szans na interwencję.
Po przerwie do roboty wzięli się napastnicy Interu. Po dośrodkowaniach z rzutu rożnego futbolówkę do bramki gości wpakowali tuż po przerwie Martinez, a w 74. minucie Thuram. Bologna w tym spotkaniu była zespołem znacznie gorszym. Nie przeszkodziło im to jednak w zdobyciu honorowego gola. Jego autorem był w 83. minucie Santiago Castro. Zieliński w barwach Interu zagrał cały mecz.
Inter wygrywając 3:1 wrócił na fotel lidera Serie A, z punktem przewagi nad lokalnym rywalem AC Milan. "Nerrazurri" w następnej kolejce ligowej zmierzą się z Parmą.
Zobacz również:













