Zalewski znów na językach. Polak podzielił Włochów, tak piszą o nim po meczu Serie A
Atalanta wciąż zaciekle walczy o możliwość występów w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów. 2 maja ekipa rozegrała spotkanie z notowaną niżej Genoą i krótko mówiąc... Zalewski i spółka za bardzo się nie popisali. Bezbramkowy remis dość mocno komplikuje sytuację ekipy z Bergami. Po meczu Włosi nie omieszkali ocenić poczynań zawodników, biorących udział w tym meczu. Dość sporo sprzecznych opinii mieli oni na temat występu Nicoli Zalewskiego.

Przed starciem 35. kolejki Atalanta Bergamo zajmowała 7. miejsce w tabeli Serie A, tracąc 7 "oczek" do znajdującej się w strefie pucharowej AS Romy. Wciąż jednak Nicola Zalewski i spółka mieli szanse na zagwarantowanie sobie gry w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.
Podstawowym wymogiem było jednak regularne zdobywanie kompletów punktów w ostatnich ligowych starciach sezonu. Zespół z Bergamo poległ w wykonywaniu tej misji... już przy pierwszej możliwej okazji. 2 maja Zalewski i spółka mierzyli się z niżej notowaną Genoą. Po 90 minutach zaciętej batalii na tablicy wyników widniał... bezbramkowy remis.
Atalancie nie pomógł nawet fakt oddania 7 celnych strzałów na bramkę. Golkiper rywali - Justin Bijlow - był tego dnia świetnie dysponowany, czego efektem było wybronienie każdej próby strzeleckiej przeciwników.
Niejednoznaczny występ Nicoli Zalewskiego. Włosi mocno podzieleni
Nicola Zalewski rozegrał w tym spotkaniu pełne 90 minut. Jego występ otworzył włoskim ekspertom dość spore pole do dyskusji. Dziennikarze portalu "Tuttomercatoweb" tak opisywali boiskowe poczynania zawodnika z kraju nad Wisłą.
- Odkrywa na nowo swoje dawne powołanie jako wahadłowy, ale jego występ został przyćmiony w jałowym, rustykalnym pojedynku z Ellertssonem. Wykazywał się dużą dynamiką i kilkoma dośrodkowaniami, ale na ostatnich dwudziestu metrach tracił orientację, oraz zabrakło mu decydującego uderzenia - pisali Włosi, wystawiając jednocześnie Zalewskiemu ocenę 5,5 (w dziesięciostopniowej skali).
Nieco bardziej pobłażliwi w kwestii występu Zalewskiego byli natomiast dziennikarze portalu "Sky Sports Italia". Ci zdecydowali się bowiem przyznać Polakowi ocenę 6, co plasowało go w gronie zawodników z całkiem przyzwoitym występem (oceny za ten mecz w przypadku graczy Atalanty wahały się w granicach od 5,5 do 6,5).
Z jeszcze większą dawką hojności Zalewskiego potraktowali eksperci włoskiej filii Eurosportu. W ich oczach reprezentant kraju nad Wisłą zasłużył bowiem na ocenę 6,5.
- Zapewniał kolegom z drużyny efektowne dośrodkowania i grał z wielką starannością i jakością, gwarantując doskonałe rozwiązania dla linii ataku - pisali żurnaliści "Eurosportu".
Co ciekawe, zdaniem analityków popularnego portalu "Flashscore" Nicola Zalewski był najlepszym zawodnikiem, który tego dnia biegał po murawie New Balance Areny. Przyznali oni Polakowi bardzo wysoką notę 8,5, wybierając go jednocześnie zawodnikiem spotkania.












