Włosi w szoku po tym, co zrobił Piotr Zieliński. Takie słowa tuż po mistrzostwie
Piotr Zieliński w ostatnią niedzielę świętował swój drugi w karierze tytuł mistrza Włoch. Polak w zespole Interu przeszedł długą drogę, stając się finalnie jednym z kluczowych zawodników klubu z Mediolanu. Pełen podziwu dla postawy reprezentanta Polski jest włoski dziennikarz Alessandro Di Gioia, który na łamach "WP SportoweFakty" wyróżnił go w szczególny sposób.

Piotr Zieliński we Włoszech już dawno wyrobił sobie markę. Polak zaczynał w młodzieżowym zespole Udinese Calcio, a całemu światu pokazał się reprezentując przez wiele lat barwy Napoli. Z tym klubem zdobył swoje pierwsze w karierze mistrzostwo Włoch, a swego czasu o jego usługi pytać miał m.in. angielski Liverpool.
Polak finalnie nie wyjechał z Włoch, a zamienił Neapol na Mediolan, wiążąc się umową z Interem. Pierwszy sezon w nowym klubie nie był udany - "Nerazzurri" rzutem na taśmę stracili tytuł mistrzowski i zostali rozgromieni w finale Ligi Mistrzów przez PSG. Pozycja Zielińskiego w klubie nie była zbyt mocna, a na domiar złego przyczepiły się do niego problemy zdrowotne.
Polak za kadencji Simone Inzaghiego nie był pierwszym wyborem. Z tego też powodu ostatniego lata włoskie media głośno mówiły o potencjalnym odejściu Zielińskiego. To, co jednak wydarzyło się w kolejnych miesiącach zaskoczyło chyba wszystkich. Reprezentant Polski otrzymał szansę od Christiana Chivu i wykorzystał ją w najlepszy możliwy sposób. - Przemiana Zielińskiego była całkowicie niespodziewana - ocenił w rozmowie z "WP SportoweFakty" dziennikarz włoskiego "Calciomercato" Alessandro Di Gioia.
Piotr Zieliński zadziwił Włochów. Padły wymowne słowa o reprezentancie Polski
Inter przy znaczącym udziale Zielińskiego wywalczył swoje 21. w historii Scudetto. Zagwarantowało to niedzielne zwycięstwo 2:0 nad Parmą, które okrasiła asysta Polaka przy trafieniu Marcusa Thurama. A to nie koniec świętowania - już 13 maja Inter może sięgnąć po podwójną koronę. Stanie się tak, jeżeli w finale Pucharu Włoch pokonają Lazio Rzym.
Dla Zielińskiego przełomowy okazał się październik i kontuzja Hakana Calhanoglu. Polak idealnie wszedł w buty tureckiego gwiazdora, przekonując do siebie zarówno Chivu, jak i włoskich dziennikarzy. Zieliński swoją wartość pokazał zarówno na treningach, ale przede wszystkim i w trakcie spotkań. Di Gioia przywołał m.in. bardzo cennego gola w starciu z Juventusem.
- Aby przekonać Chivu, Zieliński po prostu był sobą: profesjonalny na treningach, decydujący na boisku, gdy był wystawiany w miejsce Calhanoglu, autor ważnych goli, jak ten przeciwko Juventusowi w doliczonym czasie gry - skwitował Włoch.
Di Gioia nie szczędził pochwał w kierunku Zielińskiego. Postawa Polaka na tyle zrobiła na nim wrażenie, że ten określił go mianem największego pozytywnego zaskoczenia tego sezonu - nie tylko w Interze, ale również i w całej Serie A. Dziennikarz "Calciomercato" uważa, że w nowym sezonie Polak wciąż będzie odgrywał bardzo ważną rolę w zespole.
- Wielu zawodników powinno odejść, ale Zieliński będzie filarem Interu także w następnym sezonie, zwłaszcza w przypadku odejścia innych pomocników, takich jak Mchitarjan czy Calhanoglu. Nie sądzę, żeby drużyna była budowana wokół niego, ale na pewno będzie jednym z liderów nowego projektu - podsumował Di Gioia.
Zobacz również:













