Wielki powrót do Serie A potwierdzony, Milik przed szansą. Jest oficjalny komunikat
Po zanotowaniu serii ośmiu spotkań bez wygranej oraz trzech porażkach z rzędu Igor Tudor pożegnał się z posadą trenera Juventusu. "Stara Dama" w zamian postanowiła zatrudnić jednego z bardziej zasłużonych włoskich szkoleniowców, jeszcze do niedawna selekcjonera kadry czterokrotnych mistrzów świata. Cały czas dochodzący do zdrowia Arkadiusz Milik będzie miał nowego szefa w Turynie. Wielu kibiców życzyłoby sobie, że ta zmiana spowoduje przełom w sytuacji reprezentanta Polski.

Juventus sezon Serie A rozpoczął od trzech zwycięstw z rzędu. Optymizmem napawał zwłaszcza ostatni z triumfów nad Interem Mediolan. W szalonym spotkaniu z wicemistrzem Włoch "Stara Dama" przegrywała już 2:3, lecz o wygranej przesądziło wyrównujące trafienie Khephrena Thurama oraz widowiskowy strzał z dystansu z doliczonego czasu gry zaledwie 19-letniego Vasilija Adzicia. Ten moment stanowi pewną cezurę w dokonaniach Juventusu w tym sezonie. Od tego momentu było już tylko gorzej.
Zespół z Turynu od 13 września zanotował serię aż ośmiu spotkań bez zwycięstwa - biorąc pod uwagę rozgrywki Serie A oraz Ligi Mistrzów. Początkowo nie wyglądało to jeszcze bardzo źle, gdyż Juventus notował pięć kolejnych remisów. W tym okresie dzielili się punktami m.in. z Borussią Dortmund, Villarreal, Atalantą oraz AC Milan.
Ostatnie tygodnie pogrzebały jednak szansę trenera Igora Tudora na zachowanie posady szkoleniowca wielokrotnego mistrza Włoch. Juventus przegrał trzy kolejne spotkania, nie strzelając w nich nawet gola. O ile na klęskę z Realem Madryt w Champions League można było przymknąć oko, to porażek z Como i Lazio działacze już byłemu reprezentantowi Chorwacji nie podarowali. Jego zwolnienie klub oficjalnie ogłosił w poniedziałek.
Były selekcjoner przejmuje Juventus. Ostatni raz jak był w Serie A, to sięgnął po mistrzostwo
W środowym, wygranym 3:1 przez Juventus starciem z Udinese zespół tymczasowo prowadził Massimo Brambilla. Następnego dnia Włosi ogłosili nazwisko nowego szkoleniowca. Misję poprawienia sytuacji po odejściu Tudora na swoje barki wziął Luciano Spalletti.
66-latek jeszcze do czerwca był selekcjonerem reprezentacji Włoch. Posady nie stracił po słabym występie na Euro 2024 (tylko jedno zwycięstwo w grupie i porażka w 1/8 finału ze Szwajcarią), a o jego losie przesądziła kiepska postawa w 2025 roku. Przegrany dwumecz w Lidze Narodów z Niemcami, pogrom 0:3 nad Norwegią (wynik nie wskazuje do końca na różnicę pomiędzy obiema kadrami) i nieprzekonywująca wygrana 2:0 z Mołdawią pozbawiły Spalettiego intratnej posady.
Angaż w Juventusie oznacza dla Spalettiego powrót do Serie A. Na lokalnym podwórku wsławił się głównie prowadzeniem AS Roma (dwukrotnie), a także pracą dla Interu i SSC Napoli. Z tym ostatnim klubem w sezonie 2022/23 sięgnął po jedyne w swojej karierze trenerskiej Scudetto. Jednym z filarów tamtej mistrzowskiej ekipy był Piotr Zieliński.
Milik wciąż czeka na swój powrót. Pauza Polaka trwa już ponad rok
Zawodnikiem Juventusu w dalszym ciągu jest Arkadiusz Milik. Polski napastnik wciąż nie wrócił do gry po fatalnej kontuzji, której doznał w sparingu z Ukrainą poprzedzającym wyjazd na Euro 2024. Przerwa Polaka w grze wynosi już ponad rok.
Milik wciąż nie uporał się z problemami zdrowotnymi. Każda z kolejnych prób powrotu kończyła się niepowodzeniem - czy to z powodu kolejnych dolegliwości kontuzjowanego kolana, czy ze względu na nowe, drobne urazy rozbijające cały proces rehabilitacji.
Włoskie media jednomyślnie powtarzały, że czas Milika w Juventusie już dawno się skończył. Sam napastnik chciałby jeszcze spróbować swoich sił w "Starej Damie", lecz wszystkie doniesienia wskazywały na rychłe odejście. Niewykluczone, że już zimą, jeżeli tylko zdrowie pozwoli, Milik zostanie wypożyczony. A może przyjście Spallettiego spowoduje nagły zwrot akcji i Polak w Turynie dostanie kolejną szansę?
Zobacz również:











![Polskie kluby w tarapatach. Te akcje nie wystarczyły do zwycięstwa [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2DVDR9XY3H5A-C401.webp)

