We Włoszech głośno o występie Polaka. Oto jak go nazwali, pierwszy raz
Już trzecie spotkanie w pełnym wymkarze czasowym w barwach AS Roma rozegrał we wtorek Jan Ziółkowski. Reprezentant Polski stopniowo umacnia swoją pozycję, a "Giallorossi" zanotowali kolejne zwycięstwo - 2:0 nad Lecce. Po spotkaniu we włoskich mediach wiele pisało się o występie 20-latka. Tamtejsi dziennikarze ocenili Ziółkowskiego jednoznacznie.

Kilka tygodni przekonywał do siebie trenera Gian Piero Gasperiniego Jan Ziółkowski. Początkowo w barwach AS Roma otrzymywał sporadycznie szanse z ławki, jednak w końcu nastąpił przełom. Trener wystawił go do gry w wyjściowej jedenastce przeciwko Juventusowi i choć "Giallorossi" ten mecz przegrali, Polak zyskał przychylność szkoleniowca.
Jan Ziółkowski starterem w AS Roma. Włosi docenili występ z Lecce
W efekcie zagrał również jako podstawowy stoper z Genoą, a we wtorek również zaliczył kolejne pełne 90 minut na boisku. Tym razem rywalem było skazywane na porażkę Lecce. Roma nie zawiodła i wygrała 2:0, a Ziółkowski przyczynił się do zachowania czystego konta.
Jak można było się spodziewać, jego występ był szeroko komentowany we włoskich mediach. Dziennikarzom nie umknął fakt, że 20-latek stale się rozwija i pokazuje coraz szerszy repertuar zagrań.
Polak wyraźnie się poprawił, powoli staje się kluczowym zawodnikiem i dobrze radzi sobie z tą wymagającą sytuacją. To był wieczór, który nie został przez niego zmarnowany
Od dziennikarzy otrzymał on notę 6,5. Pozytywnie oceniła go również redakcja Calciomercato.com. Zauważono, że po kilku reprymendach od trenera reprezentant Polski poprawił się.
"Na początku meczu otrzymał kilka reprymend od Gasperiniego i zrozumiał, że nie może sobie pozwolić na kolejne błędy. I tak właśnie jest, grał czysto i dobrze powstrzymywał zarówno Camardę, jak i Stulicia" - czytamy.
Wysoko występ Ziółkowskiego przeciwko Lecce ocenili również żurnaliści z włoskiego oddziału "Eurosportu".
"Grał inteligentnie w kryciu Camardy, zmuszając przeciwnika do wielu 'pustych' sprintów. Nie interesują go żadne ozdobniki. [...] Zapomniał już o trudnej pierwszej połowie meczu z Atalantą" - napisali Włosi, nawiązując do spotkania w którym Polak został zmieniony już w przerwie.
Wszystko wskazuje na to, że Ziółkowski wywalczył sobie na ten moment miejsce w podstawowym składzie Romy. Skorzystał przy tym na nieobecności Evana N'Dicki, który bierze udział w Pucharze Narodów Afryki. Z Wybrzeżem Kości Słoniowej awansował już do ćwierćfinału.













