Tak Włosi potraktowali Zalewskiego. Polak zszedł z boiska i się zaczęło
Atalanta Bergamo z Nicolą Zalewskim jest ciągle w grze na kilku frontach. W środowy wieczór zespół Polaka walczył w półfinale Pucharu Włoch i zremisował na wyjeździe z Lazio Rzym. Włoskie media jednoznacznie oceniły występ reprezentanta naszego kraju.

Atalanta Bergamo kilka dni temu wyeliminowała Borussię Dortmund z Ligi Mistrzów i awansowała do 1/8 finału tych rozgrywek. Później niespodziewanie przegrała w meczu Serie A z Sassuolo (1:2). W środowy wieczór zespół, w którym występuje Nicola Zalewski rozpoczął walkę o awans do finału Pucharu Włoch. Los sprawił, że ich rywalem jest Lazio Rzym. Pierwszy mecz, który odbył się w stolicy Włoch zakończył się remisem 2:2, a wszystkie bramki padły w drugiej połowie spotkania.
Włosi nie mieli litości dla Zalewskiego. Tak go ocenili po meczu z Lazio
Zalewski na boisku spędził 90. minut. Portal "flashscore" ocenił go na 6,6 w dziesięciostopniowej skali. Lepszą ocenę miało pięciu graczy zespołu z Bergamo. Tyle, że to były najłaskawsze oceny dla reprezentanta Polski. Włoskie media były dla niego bezlitosne. Większość portali przyznała Zalewskiemu ocenę 5,5 w dziesięciostopniowej skali. Portal "calciomercato" napisał wprost.
Był mało aktywny. Nie mógł sobie poradzić z obroną rywali i nie potrafił stworzyć zagrożenia
W podobnym tonie wypowiedzieli się dziennikarze włoskiego Eurosportu. - Był jednym z najsłabszych w swoim zespole. Nie był praktycznie widoczny na boisku - czytamy. Z kolei "tuttomercatoweb.com" napisało o Zalewskim, że w "wypadł mniej błyskotliwie niż w innych meczach" i "prawie w ogóle nie stwarzał zagrożenia pod bramką rywali".
Atalanta o awans do finału powalczy za ponad miesiąc. Rewanż z Lazio zaplanowano na 22 kwietnia. Przed klubem z Bergamo teraz ligowe starcie z Udinese, a potem walka w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium.













