Przełomowe wieści ws. Milika, a to nie koniec. Nowe fakty i to w takim momencie
Nazwisko kontuzjowanego napastnika reprezentacji Polski w ostatnim czasie znów zaczęło pojawiać się w mediach, bowiem nasz rodak ma powrócić do treningów z drużyną i jest na dobrej drodze, aby wrócić do gry po niezwykle długiej przerwie. To jednak nie koniec dobrych wieści dla kibiców Milika. Głos w sprawie, na antenie kanału "Meczyki" zabrał Mateusz Święcicki, ekspert od ligi włoskiej.

KiedyArkadiusz Milik padał na murawie w towarzyskim meczu z Ukrainą, jeszcze przed ubiegłorocznym Euro 2024, z pewnością nikt nie spodziewał się, że aż do końca 2025 roku nie będziemy mogli oglądać go na murawie. Kolejne urazy wykluczały go na wiele miesięcy, przez co ten stracił sporą część kariery. Teraz nadeszły jednak lepsze informacje.
O Miliku znów zrobiło się głośno, kiedy "La Gazzetta dello Sport" poinformowała, że napastnik reprezentacji Polski ma powrócić do treningów z drużyną w najbliższych dniach, a co za tym idzie, być może w niedalekiej przyszłości będzie do usług trenera Luciano Spallettiego. O sytuacji Polaka dyskutowano również na kanale "Meczyki", gdzie nowe światło na sytuację Milika rzucił Mateusz Święcicki.
Jasny sygnał dla Milika. Przełomowe wieści, a teraz nowe fakty. W takim momencie
Tomasz Włodarczyk postanowił zapytać eksperta od Serie A i komentatora m.in. tej ligi w "Eleven Sports", czy Milik ma szansę na odgrywanie jeszcze wiodącej roli w zespole "Starej Damy". Okoliczności ku temu sprzyjają.
- Myślę, że może odegrać dlatego, że kontuzji nabawił się Dusan Vlahović, który wróci na wiosnę... prawdopodobnie w marcu. I to jest bardzo duży problem dla Juventusu. Ściągnęli Jonatana Davida - jednego ze skuteczniejszych napastników w ostatnich latach w Europie, Kanadyjczyka z Lille, to wygląda jak pokraka w tej drużynie (…) Lois Openda też nie najlepiej - analizował "rywali" Milika w ataku.
Dzisiaj Milik na pewno pod kątem powrotu do drużyny Juventusu jest zdecydowanie bliżej niż z Vlahoviciem w składzie. Wtedy pewnie nie byłoby dla Arkadiusza Milika miejsca
Dyskusja o tym, czy napastnik reprezentacji Polski może jeszcze zagrać w koszulce "Starej Damy" i być ważnym elementem drużyna, nie mogła nie zakończyć się analizą tego, jak bardzo kontuzje zniszczyły karierę Polaka.
- Nie powiem nic wyjątkowego. Jest to jedna z największych tragedii w polskiej piłce w ostatnich latach - skwitował.
W lutym Milik skończy 32 lata, a obecnie wyceniany jest przez portal "Transfermarkt.de" na zaledwie 1,5 mln euro. Ogromny wpływ na tę wartość miały kolejne kontuzje piłkarza, przez które stracił on kilkadziesiąt miesięcy.













![Real Sociedad - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7EQT0LY2DQKO-C401.webp)