Benito Mussolini, ojciec faszyzmu, który przez ponad dwie dekady rządził żelazną ręką Włochami, dokonał swego niegodziwego żywota dyktatora dokładnie 28 kwietnia 1945 roku, zostając rozstrzelanym - m.in. wespół ze swoją kochanką, Clarą Petacci - przez komunistycznych partyzantów.
"Duce" opuścił ten świat doczekując się łącznie szóstki dzieci - z czego jedno, Benito Albino Dalser, pochodziło z jego pozamałżeńskiego romansu. Reszty potomków Mussolini dorobił się ze związku z Rachele (z domu Guidi) - i trzeba przyznać, że jego dzieci miały ciekawe życiorysy.
Od muzyki z powrotem do polityki. Tak żyli potomkowi dyktatora
Na jeden z pierwszych planów wybija się, chociażby najmłodszy syn, Romano, który zrobił światową karierę jako pianista jazzowy. Początkowo starał się odsunąć skojarzenia z ojcem, występując pod pseudonimem "Romano Full" - kto jednak miał wiedzieć, jakie były jego korzenie, ten po prostu wiedział.
Romano, zmarły w roku 2006, ożenił się dwukrotnie, a pierwsze małżeństwo sprawiło, że został spowinowacony z... Sophią Loren. Wybranką jego serca była bowiem młodsza siostra słynnej aktorki, Maria, z którą miał dwie córki - Alessandrę oraz Elisabettę.
Zdecydowanie głośniej - również poza granicami Włoch - było o Alessandrze, która, cokolwiek by nie mówić, jest kobietą wielu talentów. Podobnie jak swoja znana ciotka próbowała swych sił w kinie, pracowała w telewizji czy nagrała - jeszcze w latach 80. - popowy album pod tytułem "Amore". Najbardziej znana była jednak z aktywności politycznej.
Zaczynała swoją karierę w tym temacie w mającym swe korzenie w neofaszyzmie Włoskim Ruchu Socjalnym, a potem "wędrowała" m.in. przez Forza Italia (partię Silvio Berlusconiego) aż do Ligi, której lideruje Matteo Salvini. Kontrowersje jej nie omijały - jedną z najsłynniejszych związanych z nią akcji było... złożenia autografów na dwóch zdjęciach jej dziadka, do czego doszło we włoskim parlamencie. W 2012 roku wywołało to prawdziwą burzę w mediach z Italii.
Prywatnie związała się Mauro Florianim i... tu w końcu na dobre dochodzimy do futbolu.
Prawnuk Mussoliniego został piłkarzem. Na lata związał się z Lazio
Para ma łącznie trójkę dzieci - Caterinę, Clarissę i Romano i wszyscy oni, dzięki usilnym staraniom matki, noszą podwójne nazwisko. "Zmienić nazwisko? Nie ma mowy. Jestem dumna, że nazywam się Mussolini, do tego stopnia, że nadałam swoje nazwisko, podobnie jak nazwisko mojego męża, wszystkim moim dzieciom" (cytat za "Il Fatto Quotidiano") - pisała w 2017 roku Alessandra, która wówczas najprawdopodobniej stała się ofiarą... telefonicznego żartu. Ktoś z urzędu miasta miał zaproponować jej i jej bliskim zmianę godności w dokumentach, a polityczka mocno się wówczas "odpaliła".
Tym samym na Półwyspie Apenińskim sporo uwagi przyciąga Romano Floriani Mussolini, który został... piłkarzem. Pierwsze kroki w sportowej karierze 22-letni obecnie zawodnik stawiał w szkółce AS Roma, ale potem prędko trafił do Lazio. Jest to o tyle ciekawy splot okoliczności, że... kibice "Biancocelestich" (niektórzy, podkreślmy) znani są ze swoich neofaszystowskich i neonazistowskich sympatii. Na trybunach Stadio Olimpico wielokrotnie prezentowali oni symbole zbrodniczych ideologii, łącznie ze swastykami. Jeszcze nie tak dawno - bo w 2023 roku - podczas rzymskich derbów doszło do skandalicznych scen. Z trybun wybrzmiały nie tylko antysemickie przyśpiewki, ale też jeden z fanów Lazio... przyszedł na mecz w koszulce z napisem "Hitlerson 88", otwiera się w nowym oknie.
Młody Mussolini, występujący na pozycji prawego obrońcy, jednak walczył na boisku dla "Biało-Błękitnych przede wszystkim w trakcie kariery juniorskiej. Jako senior ostatnie lata spędził przede wszystkim na wypożyczeniach, natomiast całościowo widać w tej "drabince rozwojowej" pewien sens.
W kampanii 23/24 grał dla Pescary w grupie B Serie C - i razem z tą ekipą wywalczył miejsce w play-offach o awans, jednak w ich drugiej rundzie popularne "Delfiny" uległy rezerwom Juventusu.
W 2024 roku Romano trafił z kolei do Juve Stabia - a to był już poziom Serie B. Podobnie jak przed rokiem on i jego zespół wydarł sobie miejsce w play-offach - "Osy" jednak zostały pokonane w tym przypadku w półfinale przez Cremonese. Gdy wydawało się, że marzenie o włoskiej ekstraklasie uciekło, nastąpił... zwrot akcji.
Floriani Mussolini u progu kariery w Serie A. Widmo pradziadka wciąż krąży nad jego głową
14 lipca ogłoszono, że Floriani Mussolini zwiąże się w ramach następnego wypożyczenia z Lazio właśnie z Cremonese. Przed nim więc spora szansa na to, by zawojować Serie A i po raz pierwszy zyskać regularność występów na tak wysokim poziomie.
Defensor - czy chciałby tego czy nie - będzie mieć mimo wszystko trudność, by od swojej kariery piłkarskiej odkleić dzieje swojej rodziny. W grudniu ubiegłego roku po tym, jak zdobył gola przeciwko Cesenie, publika zgromadzona na stadionie zareagowała wykonując salut rzymski, otwiera się w nowym oknie. Czy miał to być tylko swoisty żart, czy okazja do politycznej demonstracji - trudno orzec. Kontrowersja pozostała.













