"Polskie starcie" w Serie A. Trzy zabójcze minuty, koronkowe akcje decydowały o triumfie
W sobotni wieczór doszło w Serie A do potyczki, która stanowiła wyjątkową gratkę dla polskich sympatyków futbolu - na murawie zmierzyły się bowiem ekipy AS Roma i Sassuolo, a w kadrach tych zespołów znalazło się łącznie aż trzech Polaków, choć... tylko jeden z nich zaliczył pełne 90 minut meczu. Ten zakończył się triumfem "Giallorossich" 2:0, a oba trafienia padły po naprawdę ciekawych akcjach.

Sobota w Serie A przyniosła łącznie cztery spotkania - i pierwsze dwa z nich okazały się naprawdę zacięte, bowiem doszło tu do remisów, natomiast na szczęście nie bezbramkowych.
Przy wyniku 1:1 punktami podzieliły się Como i Bologna, a w tym samym czasie podobna sytuacja nastąpiła w rywalizacji Udinese z Pisą - z tymże tutaj już mowa była o rezultacie 2:2. O godz. 18.00 tymczasem do akcji ruszyły AS Roma i Sassuolo.
Pajor i spółka nie miały litości. Popis Polki, siedem goli w pierwszej połowie. Absolutna deklasacja
Roma lepsza od Sassuolo, na boisku zjawiło się dwóch Polaków
Trzeba przyznać, że przez zdecydowaną większość spotkania karty rozdawali tu "Giallorossi", którzy jednak bardzo długo bili głową w mur jeśli mowa o zdobywaniu bramek.
Przełamanie nadeszło relatywnie późno, bo w 76. minucie - wówczas to futbolówkę w głąb pola karnego poprowadził Zeki Celik, który następnie zgrał do Matiasa Soule, a ten idealnie obsłużył podaniem Manu Kone, który uderzeniem z główki nie dał szans Arijanetowi Muriciowi.
Po dokładnie trzech minutach Soule doczekał się też własnego trafienia - Daniele Ghilardi zagrał ze skrzydła do Stephana El Shaarawy'ego, który zmyślnie przepuścił piłkę do Argentyńczyka, a ten z niewielkiej odległości nie mógł spudłować.
W końcówce starcia wspomniany El Shaarawy mógł jeszcze co najmniej dwukrotnie sam wpisać się na listę strzelców - raz jednak jego gol nie został uznany z powodu wcześniejszego spalonego asystującego mu Devyne'a Renscha, a następnie "Il Faraone" uderzył z podbitki ponad poprzeczką.
Na Stadio Olimpico w ogólnym rozrachunku zameldowało się trzech Polaków. Radosław Żelezny, rezerwowy bramkarz Romy, przesiedział spotkanie na ławce, natomiast jego klubowy kolega, Jan Ziółkowski, wszedł na boisko w 87. minucie, zastępując Gianlucę Manciniego. Najwięcej pracy miał przedstawiciel "Neroverdich" Sebastian Walukiewicz - on zaliczył występ od pierwszego do ostatniego gwizdka.
Serie A: W ten weekend jeszcze m.in. hit Inter - Napoli
W niedzielę w ramach Serie A zostaną rozegrane mecze Lecce - Parma, Fiorentina - Milan, Verona - Lazio oraz Inter - Napoli. Dokończenie 20. kolejki włoskiej ekstraklasy nastąpi w poniedziałek - wówczas odbędą się starcia Genoa - Cagliari oraz Juventus - Cremonese.











