Polskie derby Lombardii. Zmiana Zalewskiego, 15 sekund i gol. Znamy lidera na koniec roku
W 17. kolejce Serie A największym hitem bez wątpienia były derby Lombardii. Na New Balance Arena przyjechał Inter Mediolan, aby zmierzyć się z Atalantą Begramo. Od pierwszych minut po murawie biegali Piotr Zieliński i Nicola Zalewski. Lepiej spisał się Zieliński, choć Zalewski miał swoje momenty. Kluczowy był jednak gol z 65. minuty. Dzięki niemu Inter wygrał 1:0.

Serie A w tym sezonie jest niezwykle wyrównana. Tabela ligi po rozegraniu 15 kolejek była niesamowicie spłaszczona. Tak naprawdę w grze o mistrzostwo kraju jest obecnie aż pięć, a może nawet sześć drużyn. Pierwszy AC Milan nad szóstym Como ma bowiem ledwie osiem punktów zaliczki.
W grze o tytuł bez wątpienia jest także Inter Mediolan, który chce odzyskać prymat w kraju. W zespole z Mediolanu coraz więcej zaczyna znaczyć Piotr Zieliński, który zdaje się powoli wyważać drzwi do wyjściowego składu trenera Chivu. Polak oraz jego koledzy przed swoim meczem 16. kolejki Serie A mieli na koncie 33 oczka.
65 minut Zalewskiego. Zmiana Polaka i...gol
W hicie tej serii gier na New Balance Arena byliśmy świadkami derbów Lombardii między Atalantą Bergamo i Interem Medillan. W zespole gospodarzy w końcu szansę w pierwszym składzie w ważnym spotkaniu dostał Nicola Zalewski, który zapewnił sobie miejsce w jedenastce bardzo dobrym wejściem z ławki w poprzedniej kolejce.
Dla Interu na szali leżała nawet pozycja lidera tabeli, aby tak się stało, gospodarze musieli w niedzielny wieczór wygrać. Pierwsza połowa przez zdecydowaną większość czasu przebiegała pod dyktando gości, którzy wyraźnie potrafili zrobić więcej w ofensywie. W 35. minucie poskutkowało to golem.
Akcję w środku pola rozpoczął Zieliński, piłka trafiła do Lautaro, który odegrał ją do Thurama. Francuz pokonał bramkarza, ale radość nie trwała długo. Po szybkiej analizie VAR sędzia wskazał pozycję spaloną Lautaro przy podaniu od "Zielka". Wciąż mieliśmy więc bezbramkowy remis.
W 41. minucie ze znakomitej strony pokazał się Zalewski. Polak posłał doskonałe dośrodkowanie w pole karne, ale jego wrzutki nie zdołał wykończyć Scamacca. Ta akcja mogła zaważyć na tym, kto zejdzie do szatni z lepszym wynikiem. Ostatecznie pierwsza połowa skończyła się bezbramkowym remisem ze wskazaniem na Inter.
W drugą połowę lepiej weszli gospodarze. W 55. minucie Nicola Zalewski wyszedł sam na sam z bramkarzem, który powstrzymał jego wysiłek, ale piłka odbiła się na tyle szczęśliwie, że kolega z drużyny już do bramki trafił. Na nieszczęście gospodarzy sędzia dopatrzył się spalonego przy wyjściu na pozycję Polaka.
Ledwie kilkadziesiąt sekund później Zalewski zatrudniony został w defensywie. W pierwszej fazie akcji Polak zachował się źle, ale potem dobrze zablokował możliwą drogę do bramki i pomógł zespołowi nie stracić gola. W 61. minucie piłka znów zatrzepotała w siatce bramki Sommera. Tym razem na spalonym był jednak Scamacca.
W 65. minucie z boiska zszedł Zalewski i 15 sekund później Atalanta straciła gola. Fatalnie zachowała się defensywa gospodarzy przy wyprowadzeniu piłki, a to z zimną krwią wykorzystał Lautaro. Drugi z Polaków na murawie wytrzymał 83 minuty. Właśnie na siedem minut przed końcem z problemami zszedł z boiska Zieliński.
Pomocnik reprezentacji Polski z pewnością schodził na ławkę rezerwowych z poczuciem dobrze wykonanego zadania, bo to on był lepszy w tym kadrowym pojedynku, a być może był jednym z najlepszych na placu gry. Od teraz musiał na wszystko patrzeć z boku. Nic się jednak nie wydarzyło i Inter zakończy rok jako lider Serie A z przewagą punktu.











