"Polski hit" na włoskich boiskach. Dwa ciosy w Mediolanie i koniec
Inter Mediolan pewnym krokiem zmierza po kolejny w swojej historii tytuł najlepszej drużyny we Włoszech. Zespół prowadzony przez Christiana Chivu prezentuje się w tym sezonie wybornie na podwórku krajowym, a na "kierownicy" u Rumuna gra Piotr Zieliński. Polak wyszedł w pierwszym składzie na hitowe spotkanie 29. kolejki z Atalantą. Po drugiej stronie mieliśmy Nicolę Zalewskiego. Trudno powiedzieć, który z nich będzie bardziej zadowolony, bo mecz zakończył się remisem 1:1.

Inter Mediolan w poprzednim sezonie praktycznie do ostatnich chwil walczył o mistrzostwo kraju. Ostatecznie na finiszu lepsze okazało się SSC Napoli. Inter nie wytrzymał tempa rywalizacji na trzech frontach. W tym sezonie w Mediolanie plan jest jasny - odzyskanie mistrzowskiego pucharu.
Jak na razie zespół prowadzony przez Chivu prezentuje formę, która nakazuje sądzić, że ten cel zostanie spełniony. Co ważne z polskiej perspektywy bardzo istotną rolę odgrywa w zespole Piotr Zieliński. Polak u rumuńskiego szkoleniowca wyrósł wręcz na filar drużyny w środku pola.
Remis w hicie. Polacy bez błysku
Do 29. kolejki Serie A Inter z Zieliński w składzie podchodził z dorobkiem 67 oczek (przewaga siedmiu punktów nad drugim AC Milan). Po drugiej stronie boiska biegali zaś piłkarze groźnej Atalanty, którzy w ostatnim czasie złapali pewną zadyszkę. Od pierwszych minut na boisku oglądaliśmy Nicolę Zalewskiego, który wrócił do Mediolanu.
Początek tej rywalizacji nie należał do najciekawszych. Dwa razy nieźle z dystansu kopnął, ale z jego strzałami radził sobie Sommer. Inter pierwszy raz naprawdę poważnie zagroził rywalom w 25. minucie, gdy piłkę w środku pola przejął Dumfries. Holender dograł do Barelli, a ten podał do Esposito.
Napastnik gospodarzy przyjął i kopnął w kierunku bramki. Piłka nabrała wyraźnie prędkości po kontakcie z mokrym od deszczu podłożem. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo wyraźny błąd w tej sytuacji popełnił bramkarz gości Carnesecchi, który wpuścił futbolówkę do siatki pod pachą.
Niedługo później swoją małą szansę miał Zieliński. Inter wyprowadził bardzo dobrą kontrę, ale zakończyła się ona jedynie zablokowanym strzałem Polaka. W tej połowie już wiele więcej się nie wydarzyło. Inter schodził na przerwę z pewnym prowadzeniem 1:0 i nic nie wskazywało na to, aby Atalanta miała nagle zmienić przebieg spotkania.
Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna. Zespół gości na drugą część rywalizacji wyszedł z nieco większą energią i chęciami do gry ofensywnej. Przez długi czas nie przynosiło to żadnych większych efektów. Sytuacja zmieniła się jednak w 83. minucie, gdy wprowadzony z ławki Sulemana "zrobił gola".
Ofensywny pomocnik Atalanty kopnął w kierunku bramki Sommera. Szwajcar wybił piłkę przed siebie, a dopadł do niej Krstović. Napastnik Atalanty z bliska wpakował futbolówkę do siatki. Mieliśmy jeszcze sprawdzenie sytuacji przez VAR, ale nie wykryto żadnych nieprawidłowości i Atalanta oficjalnie doprowadziła do remisu.
Ostatecznie właśnie wynikiem 1:1 zakończyło się to spotkanie. Taki rezultat sprawia, że AC Milan staje przed szansą na odrobienie dwóch punktów straty do swoich derbowych rywali.











