Nocny skandal w klubie Piotra Zielińskiego. Gwiazdor straszy sądem
W SSC Napoli emocje biorą górę nad rozumem. Zespół, który ledwie kilka miesięcy temu był we Włoszech bezkonkurencyjny i w cuglach zapewnił sobie mistrzowski tytuł, teraz gra w kratkę. Na domiar złego w klubie wybuchł skandal obyczajowy z Victorem Osimhenem w roli głównej. Nigeryjski napastnik – ustami swojego agenta – straszy nawet sądową batalią z neapolitańczykami.

W niedzielę Napoli grało na wyjeździe z Bolonią. Mistrzowie Italii mieli przewagę, ale nie potrafili przełożyć jej na bramki. Najlepszą okazję zmarnował w 72. minucie Victor Osimhen, który nie wykorzystał rzutu karnego. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0 i kolejną już w tym sezonie stratą punktów przez "Partenopei".
Jeszcze zanim sędzia zagwizdał po raz ostatni, trener Rudi Garcia zdecydował się zmienić nigeryjskiego napastnika. Jego miejsce na boisku zajął Giovanni Simeone, a gwiazdor, schodząc z murawy, był wyraźnie wściekły i podważał wybory personalne szkoleniowca. To podgrzało atmosferę w klubie, ale nazajutrz poinformowano, że piłkarz przeprosił za swoje zachowanie i wszystko wróciło do normy.
Jak się jednak okazało - nie na długo. Kolejny skandal wybuchł już w nocy z wtorku na środę, a jego zarzewiem był... TikTok.
Osimhen chce sądzić się z Napoli ws. TikToka
Napoli opublikowało na tej platformie humorystyczne nagranie, nawiązujące do zmarnowania przez Osimhena rzutu karnego. Po niedługim czasie wideo zniknęło z klubowego konta, ale wcześniej obejrzało je wielu użytkowników. Fabrizio Romano zdołał je nawet zapisać i udostępnić na X.com.
Pojawiło się również drugie wideo, w którym Osimhena nazwano... kokosem.
Dwa krótkie filmy wywołały ostrą reakcję otoczenia Osimhena. Agent Nigeryjczyka, Roberto Calenda, napisał, że rozważane jest pozwanie klubu w związku z tymi nagraniami.
To, co wydarzyło się dzisiaj na oficjalnym profilu Napoli na platformie TikTok, jest nie do przyjęcia. Film kpiący z Victora został najpierw upubliczniony, a następnie, ale z opóźnieniem, usunięty. Poważny fakt, który powoduje bardzo duże szkody dla zawodnika i pogłębia złe traktowanie jego osoby w mediach. Zastrzegamy sobie prawo do podjęcia kroków prawnych i wszelkich przydatnych inicjatyw w celu ochrony Victora.
Kontrakt Nigeryjczyka z Napoli obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku. Klub chciałby go przedłużyć, ale nie wiadomo, czy opisywana sytuacja nie wpłynie negatywnie na rozmowy.











