Lutowe derby Mediolanu nie zawiodły postronnych kibiców futbolu, którzy liczyli na zacięte oraz pełne emocji starcie. Oba zespoły podzieliły się punktami, a podczas spotkania nie brakowało wielu spektakularnych akcji. Zwłaszcza Polacy z zachwytem podziwiali wydarzenia dziejące się na San Siro. W drugiej połowie w barwach Interu pojawiło się dwóch "Biało-Czerwonych" - Piotr Zieliński oraz Nicola Zalewski. O ile pierwszy z panów nie wyróżnił się niczym specjalnym, o tyle fanów w czarno-niebieskich barwach do euforii doprowadził dopiero co sprowadzony wahadłowy.
23-latek zaliczył asystę w doliczonym czasie gry. Na Półwyspie Apenińskim z miejsca okrzyknięto go jednym z bohaterów konfrontacji. Rozpływał się nad nim nawet opiekun obecnych mistrzów Italii. "Dobrze wszedł w mecz, ma charakterystykę i jakość, jakiej nam brakowało w zespole. Używa dobrze obu stóp, ma dobrą osobowość. Śledziłem go przez ostatnie lata, jest pokorny. Świetnie się wprowadził, moim zdaniem mocno nam pomoże" - powiedział Simone Inzaghi.
Piotr Zieliński walczy z chorobą. Zapowiada się ekspresowy powrót
Szkoleniowiec z coraz większym niepokojem spogląda za to na Piotra Zielińskiego. Pomocnik w ostatnich kilku spotkaniach nie pokazał niczego specjalnego. Na domiar złego dopadły go kłopoty zdrowotne. O problemach doświadczonego zawodnika poinformował Gianluca Di Marzio. Polak niestety opuścił wtorkowy grupowy trening i skupił się głównie na pracy w siłowni. Powód? Grypopodobna infekcja. Ponadto na portalu "calciostyle.it" pojawiła się informacja o gorączce.
Na szczęście to, co najgorsze, już chyba za 30-latkiem. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jedna z gwiazd reprezentacji wróci do drużyny w środę. Tak przynajmniej twierdzi "pazzidifanta.com". Inter kolejny mecz zagra w najbliższy czwartek. O godzinie 20:45 obrońcy tytułu na wyjeździe skonfrontują się z Fiorentiną.
Zobacz również:














