Napoli wraca na zwycięską ścieżkę! Wyjątkowy mecz dla Polaka
SSC Napoli umacnia się na czele tabeli Serie A. W meczu 17. kolejki "Azzurri" ograli na wyjeździe 2:0 Sampdorię. Piotr Zieliński oraz Bartosz Bereszyński rozpoczęli spotkania na ławce rezerwowych, z której podniósł się tylko pierwszy z nich, zastępując w 62. minucie Matteo Politano.

Bartosz Bereszyński nie mógł wymarzyć sobie bardziej wyjątkowego premierowego meczu w kadrze SSC Napoli. Lider Serie A przyjechał na stadion Sampdorii - jego byłego klubu, by zdobyć kolejne trzy punkty przed hitowym meczem z Juventusem.
Nowy obrońca "Azzurrich" mógł jednak oglądać grę swoich byłych i nowych kolegów z szatni tylko z ławki rezerwowych - podobnie jak Piotr Zieliński.
Mecz poprzedziła minuta ciszy, którą uczczony został zmarły Gianluca Vialli. Po przejmującym milczeniu trybuny szybko jednak ryknęły z przypływu emocji - głównie tych negatywnych.
Sampdoria - Napoli. Politano zmarnował rzut karny
Sędzia bowiem już w szóstej minucie podyktował rzut karny dla przyjezdnych. Do piłki podszedł Matteo Politano, który... trafił w słupek. 13 minut później było już jednak 0:1. Bramkę zdobył Victor Osimhen, a asystą popisał się Mario Rui.
W 39. minucie strzelec gola popisał się błyskotliwym rajdem, który przerwał mu wślizgiem Tomas Rincon. Sędzia był bezwzględny dla Wenezuelczyka i pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę.
Po upływie godziny gry na boisku zameldował się Piotr Zieliński, zmieniając Matteo Politano. Później goście zdołali zadać rywalom ostateczny cios. W 82. minucie sędzia znów odgwizdał rzut karny dla Napoli, który wykorzystał Eljif Elmas, ustalając wynik spotkania.











