Najnowsze doniesienia o Szczęsnym, trener publicznie potwierdza. "Jest do dyspozycji"
Wojciech Szczęsny zapewne na długo zapamięta ostatnie "Derby della Mole", czyli starcie Torino i Juventusu. Golkiper bowiem podczas spotkania otrzymał przypadkowe uderzenie w twarz od jednego z rywali, w konsekwencji czego... złamał nos. Konieczny był tu zabiegi i wydawało się, że "Szczena" będzie musiał chwilę odpoczywać od futbolu, ale trener Juventusu Massimiliano Allegri tuż przed kolejnym starciem w Serie A przekazał niezwykle istotne wieści.

Włoski futbol pełen jest rywalizacji o wyjątkowym ciężarze gatunkowym - rzymskie "Derby della Capitale", mediolańskie "Derby della Madonnina" czy chociażby turyńskie "Derby della Mole", które zresztą kibice mogli obserwować podczas poprzedniej kolejki Serie A.
Mecz ten zakończył się co prawda remisem 0:0, ale na pewno zapadł w pamięć zwłaszcza polskim sympatykom calcio, bowiem podczas spotkania doszło do niezbyt przyjemnego zdarzenia związanego z bramkarzem "Biało-Czerwonych" Wojciechem Szczęsnym.
W pewnym momencie, podczas zamieszania w polu karnym, "Szczena" został - niecelowo - uderzony prosto w twarz łokciem, a winowajcą w tej sytuacji był Adam Masina. Golkiper zalał się krwią i choć dograł mecz do końca, to po ostatnim gwizdku musiał udać się na badania do szpitala. Tam wykryto złamanie nosa i gracz musiał przejść drobny zabieg.
Co z kolejnym występem Szczęsnego? Allegri zaskoczył - i to... bardzo pozytywnie
To wszystko sprawiło, że fakt absencji Szczęsnego w kolejnej ligowej potyczce "Starej Damy" zapewne nikogo by nie zdziwił. Tuż przed starciem "Juve" z Cagliari trener "Bianconerich" Massimiliano Allegri ogłosił podczas czwartkowej konferencji prasowej naprawdę dobre wieści.
"Nie mam większych wątpliwości. Ze Szczęsnym wszystko w porządku, jest dostępny, dzisiaj się upewnię, co zrobić jutro" - orzekł menedżer. Tym samym dosyć prawdopodobna wydaje się obecność Polaka w wyjściowej jedenastce, choć być może będzie on musiał założyć maskę ochronną podobną do tej, jaką zakładali Kamil Grabara czy Victor Osimhen.
Serie A. Juventus chce wrócić w kolejnym sezonie do Ligi Mistrzów
Potyczka Juventusu z Cagliari odbędzie się w piątek o godz. 20.45. Podopieczni Allegriego to bez wątpienia w tym przypadku faworyci, bowiem "Gli Isolani" są zespołem z dolnej części tabeli, wciąż zagrożonym degradacją do Serie B.
"Stara Dama" przy tym raczej nie wierzy już w dogonienie liderów tabeli z Interu (20 pkt różnicy), natomiast celem dla ekipy z Piemontu jest zagwarantowanie sobie gry w Lidze Mistrzów oraz triumf w Coppa Italia, gdzie obecnie rywalizuje ona z Lazio w półfinale. Jest o co zmagać się na murawie...












