Ostatnie ligowe Derby della Madonnina w tym sezonie nie układały się po myśli Interu Mediolan aż do samej końcówki spotkania. W trzeciej doliczonej minucie do drugiej połowy Stefan de Vrij strzelił gola na 1:1 po asyście debiutującego Nicoli Zalewskiego.
Kiedy reprezentant Polski przechodził na wypożyczenie z AS Roma do Interu Mediolan, wielu kibiców, zarówno w Polsce, jak i we Włoszech, uważało, że to zły ruch. Że Polak będzie siedział na ławce i nie zrobi kolejnego kroku naprzód. Początek jego przygody na Stadio Giuseppe Meazza jest więc zaskakująco dobry.
AC Milan – Inter 1-1. Skrót meczu. WIDEO (Eleven Sports)
Simone Inzaghi rzucił Nicolę Zalewskiego na bardzo głęboką wodę. Polak w ostatnich miesiącach bardzo mało grał w piłkę i nie miał rytmu meczowego ze względu na swoje problemy w AS Roma. Trudno było więc oczekiwać, że jego debiut w derbach Mediolanu, pod tak wielką presją, będzie udany. A jednak.
Przełom w karierze Zalewskiego. Inzaghi odbuduje jego karierę? Włosi pod wrażeniem
Włoski szkoleniowiec uwierzył w Polaka i sprawił, że ten będzie wspominał swój debiut w Interze Mediolan jeszcze bardzo długo. Nicola Zalewski okazał się bohaterem drużyny, notując asystę przy golu Stefana de Vrija. Inter ostatecznie zremisował 1:1 po golu w ostatniej minucie meczu.
Według "La Gazzetta dello Sport" Simone Inzaghi może być tym człowiekiem, który, mówiąc trenerskim slangiem, "odgruzuje" reprezentanta Polski, czyli odbuduje jego karierę, poprzez włączenie go z powrotem do gry na wysokim poziomie.
Mało tego. Według włoskich dziennikarzy transfer Polaka może okazać się bardzo ważny w kontekście walki o mistrzostwo. Już sam tytuł artykułu mówi wiele: "Walka o mistrzostwo, Conte musi być ostrożny. Jeśli Inzaghi sprawi, że Zalewski też odleci..."
Simone Inzaghi znany jest z tego, że potrafi odbudowywać piłkarskie kariery. Tak zrobił np. z Hakanem Calhanoglu, który pod wodzą Włocha zaczął prezentować najwyższą życiową formę. Możliwe, że Nicola Zalewski również bardzo skorzysta na pracy z nim.
Simone Inzaghiemu należą się gratulacje, bo trener Interu widział w Zalewskim coś, czego my, zwykli ludzie, nie dostrzegaliśmy. Przez jakiś czas w Romie Zalewski przeszedł od statusu pięknej obietnicy, do rezerwowego, aż po zawodnika na poboczu. Stadio Olimpico zgotowało mu gwizdy i okrzyki, które go rozgoryczały. Kliniczne oko Inzaghiego wskazywało na niego, trener Interu uznał, że to właściwy człowiek do zastąpienia Buchanana. Na wieść o Zalewskim wielu kibiców Interu zmarszczyło nosy, ale spojrzenie trenera jest inne, sięga dalej
Jak widać, Włosi po debiucie Polaka w Interze Mediolan są bardzo dobrej myśli, co do jego dalszej kariery. Nicola Zalewski w nowym klubie będzie rywalizował o miejsce w składzie z samym Federico Di Marco, ale może, dzięki znakomitemu debiutowi, Simone Inzaghi uwierzy w niego jeszcze bardziej i kariera reprentanta Polski w końcu wskoczy na właściwe tory.














