Arkadiusz Milik niestety na przestrzeni całej swojej kariery piłkarskiej został bardzo mocno pokiereszowany przez kontuzje. Nasz napastnik pierwsze bardzo poważne problemy ze zdrowiem miał w sezonie 2016/2017. Po bardzo udanych mistrzostwach Europy we Francji Polak przeniósł się do SSC Napoli.
Huczne przyjście Papszuna, a teraz wyrok ws. Legii. Nie na to liczyli
We Włoszech jego kariera zaczęła się rozwijać i... w pażdzierniku 2016 roku zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Wrócił bardzo szybko, ale niestety rok później ponownie przytrafiło mu się dokładnie to samo. Od tego momentu wszystko zaczęło się sypać i kontuzje stały się wielkim problemem Milika.
To znów się dzieje. Problemy Arkadiusza Milika
Te nie dotyczyły już jedynie kolan, ale nasiliły się także problemy mięśniowe. Ostatnio Milik wrócił do kadry Juventusu po bardzo trudnych kilkunastu miesiącach, w których pauzował z powodu kolejnej kontuzji kolana. Niestety sielanka naszego napastnika nie trwała długo, bo przez ledwie dwa mecze.
Kibice Barcelony bez litości dla Lewandowskiego. Wybrali Szczęsnego, jest komunikat
Po tym okresie znów pojawiły się kłopoty, o których poinformował trener Luciano Spaletti na konferencji prasowe. - Milik miał mały problem, który musimy dokładnie ocenić i jutro może go już nie być - zdradził włoski szkoleniowiec tuż przed spotkaniem 18. kolejki włoskiej Serie A z Lecce.
Wydaje się więc, że Milik niebawem będzie musiał przejść badania, po których zostanie wydany oficjalny komunikat medyczny. Napastnikowi reprezentacji Polski pozostaje wiara, że tym razem skończy się na strachu, bez poważniejszej kontuzji.










![Polska - Włochy: najlepsze akcje ofensywne półfinału ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9B2M2U546J8I-C401.webp)

