Fatalne wieści dla Milika. Koniec desperackich wyczekiwań, wybrali już następcę
Arkadiusz Milik nie rozegrał w tym sezonie choćby minuty. Po dwóch zabiegach operacyjnych kolana wciąż nie odzyskał pełni sił, a termin jego powrotu na boisko pozostaje niepewny. Wygląda na to, że w obozie Juventusu wyczerpują się właśnie pokłady cierpliwości. Jak informuje "La Gazzetta dello Sport", turyński klub rozpoczął operację pozyskanie Giacomo Raspadoriego z SSC Napoli. W zamian gotów jest oddać dwóch innych zawodników.

Jeszcze przed paroma dniami wydawało się, że powrót do zdrowia Arkadiusza Milika rozwiąże problemy "Starej Damy" z napastnikami przynajmniej na najbliższe pół roku.
- Wszystko z nim w porządku, zaczął już trenować na boisku. Powinien być dostępny na początku stycznia. Myślę, że to kwestia jednego, może dwóch tygodni - te zdania na antenie DAZN wypowiedział w niedzielny wieczór Cristiano Giuntoli, dyrektor sportowy Juventusu.
Ani słowem nie wspomniał o planach pozyskania zimą kolejnego nominalnego egzekutora. A temat był już zawansowany. Jak donosi "La Gazzetta dello Sport", turyńczycy rozpoczęli starania o pozyskanie złotego medalisty Euro 2020. W stolicy Piemontu jeszcze tej zimy ma się pojawić Giacomo Raspadori, obecnie gracz SSC Napoli.
Raspadori na celowniku Juventusu. Milik liczy na grę w Superpucharze Włoch
24-latek nie jest zadowolony z roli rezerwowego w neapolitańskim klubie. W tym sezonie rozegrał tylko 11 spotkań (osiem w Serie A) i zaliczył jedną asystę. W lidze przebywał na murawie ledwie przez 253 minuty.
Triumfator Euro 2020 z reprezentacją Włoch w tej chwili wyceniany jest na 15 mln euro. Juventus nie zamierza jednak płacić takiej kwoty. W zamian proponuje dwóch innych piłkarzy - do Napoli mieliby powędrować Nicolo Fagioli i Danilo.
Tymczasem już w pierwszych dniach stycznia na Półwyspie Arabskim rozegrany zostanie turniej o Superpuchar Włoch. W półfinale "Stara Dama" zmierzy się z Milanem. W ewentualnym finale jej rywalem będzie zwycięzca meczu Inter Mediolan - Atalanta Bergamo.
Wiele wskazuje na to, że Milik może się znaleźć w kadrze na ten miniturniej. Być może zaliczy nawet pierwsze minuty w tym sezonie. W piłkę nie gra od czerwca. To efekt kontuzji, jakiej nabawił się tuż przed wylotem kadry na finały Euro 2024 w towarzyskiej potyczce z Ukrainą.














