Dramat Polaka w hicie Serie A. Po upadku zalał się łzami. Kadrowicz Urbana usłyszał diagnozę
Podczas starcia Interu Mediolan z Udinese Calcio doszło do dramatycznie wyglądającej sytuacji z udziałem jednego z Polaków. Mowa o Jakubie Piotrowskim, który po kontakcie z rywalem doznał poważnie wyglądającego urazu. Kadrowicz Urbana momentalnie upadł na murawę, a jego krzyki niosły się echem po całym stadionie. Kilka dni po przykrym wydarzeniu Piotrowski usłyszał ostateczną diagnozę.

To miał być jeden z ważniejszych meczów dla Jakuba Piotrowskiego. 17 stycznia jego Udinese Calcio podejmowało bowiem lidera Serie A - Inter Mediolan. Ewentualna kradzież punktów Mediolańczykom z pewnością wywindowałaby morale piłkarzy 10. ekipy włoskiej ekstraklasy.
Ostatecznie zwycięstwo przypadło jednak "Nerazzurrim". Do takiego rozstrzygnięcia przyczynił się między innymi Piotr Zieliński, który w starciu z Udinese popisał się wybornym zagraniem. Nie była to jedyna głośna akcja z udziałem piłkarza z kraju nad Wisłą. Podczas meczu doszło bowiem do groźnie wyglądającego starcia, po którym wspomniany wcześniej Piotrowski osunął się na murawę. Z jego oczu momentalnie popłynęły łzy, a z ust wydobył się mrożący krew w żyłach krzyk.
Już wówczas wiadomo było, że sytuacja jest bardzo poważna. Wiele osób w pierwszym odruchu pomyślało o zerwaniu więzadła, co oczywiście wiązałoby się z długotrwałą przerwą w grze. Na faktyczną diagnozę przyszło nam poczekać raptem kilka dni.
Piotrowski uniknął najgorszego. Jan Urban może odetchnąć z ulgą
20 stycznia na oficjalnej stronie Udinese pojawiła się informacja na temat stanu zdrowia Jakuba Piotrowskiego. Komunikat włoskiego klubu z pewnością nieco uspokoił wielu polskich kibiców.
"Jakub Piotrowski doznał skręcenia prawego kolana z uszkodzeniem więzadeł stawu skokowego. Zawodnik rozpoczął już rehabilitację zachowawczą i spodziewany jest jego powrót do zdrowia w ciągu czterech tygodni" - możemy przeczytać w oświadczeniu.
Sytuacja wciąż jest bardzo poważna. Piotrowski uniknął jednak wielomiesięcznej absencji, która z pewnością zasmuciłaby wielu kibiców. Doniesienia te na pewno ucieszyły selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana. Obecnie nasza kadra narodowa stanie przed możliwością wywalczenia upragnionego awansu na tegoroczne Mistrzostwa Świata. W przypadku uzyskania kwalifikacji, szkoleniowiec będzie dążył do wyłonienia najbardziej optymalnego składu. W minionym roku Urban udowodnił, że gracz Udinese znajduje się w gronie wnikliwie studiowanych piłkarzy. Piotrowski rozegrał pełne 90. minut w październikowym towarzyskim starciu z Nową Zelandią.













