Co za pudło Piątka! Wszyscy złapali się za głowy: "Rany boskie" [WIDEO]
Krzysztof Piątek w 2023 roku przeżywa spory kryzys formy. Polak ostatni raz do siatki w Serie A trafił w listopadzie, a w meczu z Monzą miał idealną okazję do przełamania się. Zamiast tego przyszedł jednak wielki zawód, bo 27-latek mając przed sobą pustą bramkę posłał piłkę w trybuny.

Mecz Salernitany z Monzą był ważny szczególnie dla gospodarzy, którzy w przypadku wygranej mogli nieco odskoczyć od strefy spadkowej. Ta sztuka udała im się perfekcyjnie, bo w drugiej połowie zawodnicy z Salerno byli w stanie wypunktować rywali i na 20 minut przed końcem prowadzili już 3:0. W 84. minucie swoją szansę na gola miał Krzysztof Piątek.
Serie A. Krzysztof Piątek z kompromitującym pudłem. Nie trafił do pustej bramki
Polak odważnie ruszył do bezpańskiej piłki i uprzedził bramkarza Monzy, który wyszedł daleko poza pole karne. Wydawało się, że wszystko zrobił tak jak należy, bo opanował piłkę i miał przed sobą tylko pustą bramkę. Niestety, zamiast w siatce, futbolówka wylądowała w trybunach. Co prawda jeden z obrońców gości starał się mu jeszcze przeszkadzać wbiegając w światło bramki, ale ciężko to uznawać za jakiekolwiek usprawiedliwienie dla reprezentanta Polski.
Ogromny zawód było widać po samym 27-latku. Piątek do końca nie dowierzał w to co się stało i dłuższą chwilę leżał załamany na murawie. Podobnie zareagowali także jego koledzy z drużyny i fani zgromadzeni na Stadio Arechi, którzy w większości łapali się zszkokowani za głowy.

Pudło Piątka nie miało złych konsekwencji dla Salernitany
Szczęściem w nieszczęściu Piątka jest fakt, że jego pudło nie wpłynęło na wynik zespołu i Salernitana zaliczyła ważne zwycięstwo. Dzięki niemu drużyna prowadzona od niedawna przez Paulo Sousę odskoczyła już na 7 punktów od zajmującego 18. miejsce Hellasa Werona.

Krzysztof Piątek w tym sezonie wystąpił w 19 ligowych meczach Salernitany, strzelając 3 gole i notując 2 asysty.















