Była 12. minuta, Zalewski dotknął piłki. Jedyny cios w "polskim meczu"
Atalanta pokonała 1:0 AS Roma w sobotnim hicie 18. kolejki Serie A. Jednym z bohaterów akcji bramkowej gospodarzy był Nicola Zalewski. To właśnie reprezentant Polski zagrywał piłkę z rzutu rożnego, co wykorzystał Giorgio Scalvini i ostatecznie rozegrał 60 minut. W ekipie z Rzymu od pierwszej minuty wystąpił natomiast drugi z naszych rodaków - Jan Ziółkowski, który jednak niestety został zmieniony już w przerwie.

Atalanta kontra AS Roma - to miał być "polski mecz" w 18. kolejce Serie A i rzeczywiście tak było. W obu zespołach od pierwszej minuty na murawę wybiegli bowiem nasi reprezentanci - Nicola Zalewski po stronie gospodarzy oraz Jan Ziółkowski po stronie przyjezdnych ze stolicy Italii.
Ten pierwszy już w 12. minucie zdołał zresztą w konkretny sposób odnotować swoją obecność na placu gry. To po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola na 1:0 strzelił Giorgio Scalvini, wykorzystując błąd Mile Svilara.
Serie A: Atalanta - AS Roma. Nicola Zalewski bohaterem kluczowej akcji
Ta sytuacja była jednak jeszcze poddana analizie VAR. Czy piłkarz Atalanty nie faulował bramkarza? I czy nie zagrał piłki ręką? Na te pytania musiał odpowiedzieć sobie arbiter Michael Fabbri i jego pomocnicy. Ostatecznie orzekł, że wszystko odbyło się w zgodzie z przepisami.
Do kluczowego podania Nicola Zalewski mógł potem dołożyć jeszcze bramkę, ale spudłował w dogodnej okazji, gdy piłka dość przypadkowo wpadła pod jego nogi w polu karnym.
Atalanta miała okazję, by schodzić na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem, a Gianluca Scamacca cieszył się już nawet z bramki z 29. minucie. Jego radość przerwał jednak VAR, który kolejny raz wkroczył do akcji. Tym razem analiza trwała znacznie dłużej i nie zakończyła się po myśli gospodarzy - arbiter ostatecznie nie uznał trafienia zawodnika występującego niegdyś w młodzieżowych drużynach AS Roma.
I tak po 45 minutach było 1:0.
Niestety, Jan Ziółkowski na drugą połowę już nie wyszedł. W przerwie polskiego obrońcę zastąpił Brazylijczyk - Wesley Franca.
Roma już bez naszego rodaka ruszyła do ataku, notując swój najlepszy fragment w spotkaniu. Na jej nieszczęście, nie zdołała go wykorzystać. Gospodarze nie dali złamać swojej linii obrony.
W 60. minucie z boiska zszedł także ciężko harujący do tej pory Nicola Zalewski. W jego miejsce trener Raffaele Palladino oddelegował do gry Yunusa Musaha.
Końcowa faza meczu nie przyniosła już zmiany rezultatu. AS Roma straciła więc okazję na to, by zrównać się z punktami z obecnym wiceliderem tabeli Serie A - Interem i wciąż zajmuje piąte miejsce. Atalanta przesunęła się natomiast na ósmą lokatę.












