Brutalny atak, później takie słowa. To naprawdę myślą we Włoszech o Zalewskim
Mimo że w ostatnim meczu Atalanty nie podziwialiśmy zbyt wielu wyczynów Nicoli Zalewskiego, to o Polaku zrobiło się głośno niemal w całej Italii. Wszystko za sprawą baneru, który pojawił się tuż pod rzymskim Koloseum. Chwilę po skandalu o kilka słów nt. młodego reprezentanta Polski poproszony został jeden z tamtejszych ekspertów. Oto, jak w oczach włoskiego środowiska piłkarskiego naprawdę wypada obecnie Zalewski.

Od czasu dołączenia do Atalanty Bergamo, Nicola Zalewski nie może mówić o łatwym i spokojnym życiu. Polak wystąpił dotychczas w zaledwie 6 z 13 możliwych do rozegrania spotkań. Jego absencje częściowo wynikały z urazu mięśniowego, a także dość dużej rotacji składu, jakiej dokonuje nowy trener Atalanty Ivan Jurić.
Dodatkowo w ostatnim czasie cała Italia była świadkiem bezpardonowego ataku na reprezentanta Polski. Nieznani sprawcy wywiesili bowiem baner, na którym pojawiły się dość mocne oskarżenia pod adresem 23-letniego piłkarza. Hipotez, co do faktycznego znaczenia słów jest póki co kilka, a na pierwszy plan wybijają się powiązania ze sportowym, lub też matrymonialnym życiem Nicoli Zalewskiego.
Na kanwie głośnych wydarzeń dziennikarze portalu "WP SportoweFakty" postanowili zasięgnąć opinii nt. Zalewskiego u źródła. W tym celu skontaktowali się z ekspertem włoskiego portalu "La Gazzetta dello Sport" Giorgio Dusim.
Ekspert uspokaja ws. Zalewskiego. "Widzieliśmy może 20 albo 30 procent jego potencjału"
Swoją wypowiedź Dusi zaczął od przypomnienia urazu, który wykluczył Zalewskiego z gry na kilka tygodni. Podkreślił, że był to najgorszy moment na tego typu incydent, bowiem reprezentant Polski wchodził właśnie w swój "najlepszy okres". To, do spółki ze wspomnianą wcześniej mocną rotacją składu, sprawiło, że dotychczasowa rola 23-latka została dość mocno ograniczona. Niemniej zdaniem włoskiego eksperta nie ma póki co przesadnych powodów do obaw.
"[...] Nie oceniam go ani pozytywnie, ani negatywnie. Wręcz przeciwnie, w najbliższych trzech meczach odegra ważną rolę, ponieważ jego technika bardzo się przyda. Na razie ten transfer trudno ocenić, bo widzieliśmy może 20 albo 30 procent jego potencjału. To, co do tej pory pokazał, było jednak bardzo dobre pod względem jakości" - mówił włoski ekspert.
Rzeczywiście wejście do nowej ekipy Zalewski zaliczył naprawdę bardzo dobre. Już w swoim trzecim meczu przeciwko Lecce, Polak popisał się bowiem bramką oraz asystą, stając się kluczową postacią przy dwóch z czterech trafień Atalanty. To dobry prognostyk, który wiele mówi o potencjale, jaki wciąż drzemie w 23-letnim piłkarzu z kraju nad Wisłą.












