Zapadła ostateczna decyzja ws. selekcjonera. Komunikat po meczu Szwecja - Polska
Reprezentacja Polski przegrała 2:3 ze Szwedami w finałowym meczu barażowym. Biało-Czerwoni nie pojadą na mundial. W USA, Kanadzie i Meksyku pojawią się za to reprezentanci Szwedzi prowadzeni przez Grahama Pottera. Anglik za pokonanie Polaków może liczyć na gigantyczną nagrodę. Szczegóły przekazał portal "Sportbladet".

Polacy w eliminacjach do mundialu 2026 spisali się na tyle dobrze, żeby zapewnić sobie prawo gry w barażach o udział w mistrzostwach świata. Biało-Czerwoni trafili do ścieżki, w której czekali na nich najpierw Albańczycy. Z tymi poradzili sobie nieźle, bo tak należy traktować zwycięstwo w Warszawie 2:1.
Ten triumf zapewnił Polakom awans do finału. W tymże piłkarze Jana Urbana musieli zmierzyć się ze Szwedami, którzy w fazie eliminacyjnej zdobyli ledwie dwa punkty. Po nieudanej fazie eliminacyjnej Szwedzi zmienili trenera. Nowym selekcjoner został Anglik Graham Potter.
Fortuna dla Pottera. Niewiarygodny bonus
Nie miał on wiele czasu na wprowadzenie zmian. Udało mu się jednak błyskawicznie wprowadzić korekty, które pozwoliły na spokojny triumf w półfinale barażów z Ukrainą. Spotkanie rozgrywano pod Sztokholmem, w związku z czym Szwedzi byli faworytami do końcowego triumfu.
Ostatecznie z tego zadania się wywiązali, choć łatwo nie było. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie emocjonalnym. Ostatecznie jednak to Szwedzi zadali decydujący cios, strzelając gola na wagę wygranej w 88. minucie. W związku z tym Polakom przepadła premia, która była przewidziana.
Takową w swojej umowie miał jednak także zapisaną trener Graham Potter. Anglik pensję bazową ma daleką od tej, którą pobierał w Premier League. W kontrakcie zapewnił sobie jednak sowity bonus. Według informacji "Sportbladet" ten ma wynieść około siedem milionów koron, a więc niespełna trzy miliony złotych.











