Zaczęło się od Polski. W czwartek nadeszły sensacyjne wieści z Rosji. "Trwają negocjacje"
Rosja wciąż pozostaje banitą w świecie międzynarodowego futbolu. To od Polski rozpoczęła się wolta, która doprowadziła do zawieszenia "Sbornej" i tamtejszych klubów w ogólnoeuropejskich rozgrywkach. Rosjanie mają już jednak dość takiego stanu rzeczy. Raz po raz spod Kremla płyną doniesienia w tej sprawie. A teraz sekretarz rosyjskiej federacji niespodziewanie już wprost powiedział o prowadzonych negocjacjach.

Po zbrojnym, pełnoskalowym ataku na Ukrainę w 2022 roku, Rosja wciąż nie jest uznawana za równoprawnego partnera i członka przez większość światowych federacji sportowych. Dotyczy to między innymi struktur piłkarskich. Lecz pod Kremlem nieustannie marzą o tym, by odwrócić sytuację.
Najpierw pojawiły się głosy mówiące o tym, by za sprawą interwencji prezydenta USA Donalda Trumpa "Sborna" wystąpiła w przyszłorocznym mundialu, choć za względu na zawieszenie nie mogła wystartować w eliminacjach do imprezy.
Później Rosjanie zgłosili akces do tego, by przejąć współorganizację mistrzostw Europy w 2032 roku od mających problemy infrastrukturalne Włochów.
W ostatnich dniach głośno zrobiło się natomiast o tym, że już w przyszłym roku kobieca reprezentacja Rosji miałaby wystartować w eliminacjach do mistrzostw świata.
Rosja wróci do rywalizacji w piłce nożnej? Są doniesienia spod Kremla
Czy Rosjanie rzeczywiście mogą niebawem wrócić do międzynarodowej rywalizacji w świecie futbolu? Głos w tej sprawie zabrał sekretarz generalny tamtejszej federacji piłkarskiej Maksim Mitrofanow, który wprost stwierdził, że rozmowy w tej sprawie już trwają.
Obecnie trwają negocjacje z FIFA i UEFA dotyczące powrotu reprezentacji Rosji i jej klubów do oficjalnych rozgrywek międzynarodowych. Nie możemy w tej chwili udzielić dalszych komentarzy
Przypomnijmy, że nałożony na Rosjan zakaz startu w rozgrywkach toczonych pod egidą UEFA i FIFA ma ścisły związek z naszym krajem. Gdy wojska Władimira Putina najechały na Ukrainę, reprezentacja Polski szykowała się właśnie do półfinałowej, barażowej potyczki ze "Sborną" w walce o awans na mistrzostwa świata w Katarze. Wobec zaistniałej sytuacji stanowisko naszych piłkarzy i całej federacji było jednak jasne: "Nie wyjdziemy na boisko z Rosjanami".
Za głosem Polaków poszli potem Czesi i Szwedzi, którzy mogli trafić na Rosję w ewentualnym finale. Tak rozpoczęła się wolta, która poskutkowała szybkim wykluczeniem reprezentacji Rosji.













