Wściekły Hajto przemówił na wizji. Dwa bolesne pytania. Cisza w studiu
Choć od meczu reprezentacji Polski ze Szwecją w finale baraży mistrzostw świata minęły niemal dwa tygodnie, to temat ten nadal jest poruszany przez piłkarskich ekspertów. Do przyszłości kadry Jana Urbana w programie "Cafe Futbol" odniósł się Tomasz Hajto. - Albo się nauczymy analizować, albo nie - tłumaczy zdecydowanie były piłkarz.

Dokładnie 13 dni temu reprezentacja Polski walczyła o udział w nadchodzącym mundialu. I niestety na walce się skończyło. "Biało-Czerwoni" przegrali ze Szwecją na wyjeździe 2:3, mimo że dwukrotnie odrabiali straty i czysto piłkarsko byli zdecydowanie lepszą drużyną.
W końcówce ostateczny cios zadał Viktor Gyokeres. Efekt jest taki, że pierwszy raz od 2014 roku Polaków zabraknie na wielkiej imprezie. Do tej pory mecz ten budzi w kibicach olbrzymi żal, gorycz i rozczarowanie.
Irytacja Hajty sięgnęła zenitu. Padły bolesne słowa o Urbanie. Ostro
Podczas niedzielnego programu "Cafe Futbol" grono ekspertów rozmawiał nt. przyszłości polskiej kadry. Niektórzy z nich widzą ją w jasnych barwach, mając na uwadze wielu młodych zawodników, którzy niebawem mogą stanowić o sile narodowego zespołu. W pewnym momencie do dyskusji włączył się Tomasz Hajto.
Zadam wam jedno pytanie. Czyli co, budujemy wiarę na porażce?
Rrzucił w eter z irytacją w głosie, na co reszta gości odpowiedziała krótkim milczeniem.
53-latek nadal nie zapomniał o tym, co kilkanaście dni temu stało się na Strawberry Arena. - Jeśli chodzi o sport, to dla mnie to jest coś niezrozumiałego. My mówimy, że idziemy w dobrym kierunku. Czyli w kierunku porażki? - dodawał.
- Albo się nauczymy analizować, albo nie. Janek Urban został zatrudniony po to, żeby zrobić awans, a nie tylko żeby uspokoić sytuację, która była turbo-nerwowa i zrobił to fenomenalnie. Ale na koniec liczy się wynik - tłumaczył.
Następnie Hajto wrócił do meczu ze Szwecją, punktując poszczególne niedociągnięcia ze strony "Biało-Czerwonych". - Mieliśmy w danym dniu lepszą reprezentację personalnie. Źle w tej drużynie był zrobiony balans, zagraliśmy trzema obrońcami, nie trafił z wyborami. Panowie, to też trzeba analizować - uzupełnił.
Zdaniem eksperta Polsatu Sport Jan Urban z pewnością ma żal do Jana Bednarka. - Zawiódł go - podkreślił, dodając że w najbliższej przyszłości selekcjoner powinien coraz częściej stawiać na młodych zawodników pokroju chociażby Kacpra Potulskiego, który na co dzień reprezentuje barwy FSV Mainz 05.














