Właściciel Pogoni znów napisał do Grosickiego. Miał swój powód, szybka odpowiedź
Mijają kolejne dni, a przyszłość Kamila Grosickiego wciąż pozostaje niejasna. Legendarny pomocnik skupia się obecnie na rozmowach z Pogonią Szczecin, które nie idą po myśli obu stron. Tuż przed świętami oczekiwania finansowe zawodnika publicznie ujawnił właściciel klubu. Piłkarz nie pozostał mu dłuższy, zapowiadając wydanie dłuższego oświadczenia. Kolejna interakcja w Sylwestra. Alex Haditaghi odezwał się do 37-latka pod jednym ze zdjęć. Na odpowiedź nie musiał długo czekać.

Kibice "Dumy Pomorza" nie wyobrażają sobie w tym momencie ukochanego zespołu bez Kamila Grosickiego. Doświadczony pomocnik wciąż należy do grona czołowych piłkarzy PKO BP Ekstraklasy. Ba, niedawno sami fani Pogoni wybrali go najlepszym zawodnikiem rundy jesiennej. Dlatego też środowisko zasmucone jest kulisami rozmów 37-latka z władzami klubu. Kością niezgody okazują się pieniądze. O niezadowoleniu popularnego "Grosika" wielokrotnie mówił choćby Radosław Majdan. W końcu nie wytrzymał Alex Haditaghi.
Właściciel szczecińskiej ekipy ujawnił obecne zarobki pomocnika oraz nie krył się w sprawie oferty przedstawionej kapitanowi. "Nie dam się zmusić do złego układu przez jego przyjaznych dziennikarzy ani ludzi, którzy chcą wydać moje pieniądze za mnie. Nie przyjechałem tu, żeby być popularnym. Przyjechałem tu, żeby być odpowiedzialnym i wygrać" - wyznał na portalu X. Z kolei Kamil Grosicki odpowiedział mu w Wigilię. "W najbliższych dniach odniosę się do całej sytuacji" - zapowiedział.
Alex Haditaghi i Kamil Grosicki popisali na Instagramie. To wygląda jak zapowiedź
Póki co nie ma obszerniejszego oświadczenia. I może nigdy się nie pojawi. Między głównymi bohaterami szczecińskiej sagi doszło za to do krótkiej wirtualnej pogawędki podczas nocy sylwestrowej. A zaczęło się od zdjęcia opublikowanego przez "Grosika". "Szczęśliwego nowego roku 2026" - napisał piłkarz, pozując do wspólnej fotografii z małżonką. Na komentarz szybko zdecydował się Alex Haditaghi.
"Szczęśliwego Nowego Roku dla ciebie i twojej rodziny Kapitanie!" - oznajmił. Reakcja 37-latka była natychmiastowa. Biznesmen otrzymał w odpowiedzi dwa serduszka w kolorze granatowym i bordowym, co symbolizuje barwy Pogoni. Kto wie czy nie jest to zapowiedź pozytywnego komunikatu dla sympatyków "Dumy Pomorza". Ci z niecierpliwością wyczekują na finisz sprawy i nie wyobrażają sobie obecnego kapitana ekipy grającego w innej drużynie.












