Biorąc pod uwagę ogół polskich trenerów Czesław Michniewicz może pochwalić się bardzo imponującym CV. Karierę trenerską rozpoczął od wywalczenia z Lechem Poznań Pucharu oraz Superpucharu Polski. W kolejnym klubie do którego trafił, również zrobił furorę. Pracując w Zagłębiu Lubin, sięgnął po pierwsze w karierze mistrzostwo Polski. Nawet Michniewicz nie mógł się spodziewać, że na kolejny taki sukces będzie musiał czekać tak długo.
W kolejnych latach Michniewicz był zatrudniany przez różne kluby, lecz w żadnym nie był w stanie na dłużej zakotwiczyć. Po odejściu z Zagłębia więcej rok niż przepracował tylko z Pogonią Szczecin w latach 2015-2016. Przełom w jego karierze nastąpił dopiero, gdy jego usługami zainteresował się Polski Związek Piłki Nożnej. Michniewicz został trenerem młodzieżowej reprezentacji, co w jego przypadku okazało się strzałem w dziesiątkę.
Krzysztof Piątek bohaterem, szaleństwo na trybunach. Cudowne trafienie w hicie
Najpierw przyszła kolej na pracę z reprezentację młodzieżową, z którą awansował na mistrzostwa Europy. Z Legią Warszawa wywalczył drugie w karierze mistrzostwo Polski oraz rywalizował w europejskich pucharach. Pod koniec stycznia 2022 roku na horyzoncie Michniewicza pojawiło się największe wyzwanie w karierze - przejęcie seniorskiej reprezentacji Polski tuż przed barażami o awans na mundial w Katarze.
Michniewiczowi udało się wprowadzić "Biało-Czerwonych" na turniej, a w Katarze Polacy wyszli z grupy i odpadli w 1/8 finału z Francuzami. W międzyczasie wybuchła jednak "afera premiowa", a styl gry drużyny prowadzonej przez Michniewicza kibiców nie zachwycał. Splot tych okoliczności sprawił, że umowa Michniewicza z PZPN nie została przedłużona.
Możliwy wielki powrót Czesława Michniewicza. Hegemon w orbicie zainteresowań
Po bolesnym rozstaniu z reprezentacją Polski Michniewicz nie wrócił do pracy w ojczyźnie, zdecydowanie stawiając na odkrywanie nowych, egzotycznych rynków. Najpierw przyszła oferta pracy w saudyjskim Abha Club, gdzie trenował m.in. Grzegorza Krychowiaka. Kilka miesięcy później Michniewicza zatrudnił ówczesny wicemistrz Maroka AS Forces Armées Royales. W obu tych klubach nie zagrzał miejsca na długo, skończyło się zakończeniem współpracy po ledwie kilku miesiącach.
W poniedziałkowy wieczór pojawiły się wieści sugerujące, że Michniewicz może wrócić na "karuzelę trenerską". Wciąż nie będzie to powrót do Polski. Zdaniem redakcji "goal.pl" były selekcjoner reprezentacji Polski został zaoferowany egipskiemu Al-Ahly. Polscy kibice mogą pamiętać ten klub z rozegranych minionego lata Klubowych Mistrzostw Świata w USA.
Al-Ahly na rynku egipskim jest absolutnym hegemonem. W całej historii klub po mistrzostwo Egiptu sięgnął aż 45 razy. Do tego wszystkiego dorzucić można 39 Pucharów Egiptu, a także 12 triumfów w rozgrywkach afrykańskiej Ligi Mistrzów.
Oto prawda o Szymonie Marciniaku. Kibicuje czołowemu klubowi. Sam to ogłosił
Z piłkarzami Al-Ahly aktualnie pracuję Emad El-Nahhas, który jest trenerem tymczasowym, wyznaczonym po zwolnieniu Jose Riveiro. Michniewicz w ewentualnym wyścigu po lukratywną posadę może mieć szalenie mocną konkurencję. Według "goal.pl" w orbicie zainteresowań Egipcjan znajdują się m.in. były selekcjoner polskiej kadry Fernando Santos, Carlos Queiroz, Bruno Lage czy Fabio Cannavaro.
Do pewnego momentu faworytem tamtejszych mediów był Thomas Thomasberg. Cała sprawa posypała się z powodu ... Pogoni Szczecin. Duński trener już we wtorek ma zostać zaprezentowany jako następca Roberta Kolendowicza.
Zobacz również:
















