Wiadomo, czy kadra dalej chce grać z "Lewym". Bednarek wyłożył karty na stół
- Jeśli był na zgrupowaniu, w którym są mecze towarzyskie... nie musiał tu być z racji jego wieku, z racji tego, jak trudny był to sezon. Nie musiał, mógł sobie wziąć wolne, ale on chciał z nami być, zagrać te mecze, więc na pewno jest głodny - mówił po meczu z Nigerią (2:2) Jan Bednarek.

Wylało się na reprezentacji sporo krytyki po meczu z Ukrainą. Dziś było lepiej?
Jan Bednarek (obrońca reprezentacji Polski): - Chyba tak, bo nie przegraliśmy go. Wydaje mi się, że poprawiliśmy błędy. Na pewno staliśmy wyżej obroną, byliśmy trochę bardziej agresywni w środkowej strefie. Mimo że nie często podchodziliśmy wysokim pressingiem, to jednak nasza linia obrony była zdecydowanie wyżej ustawiona, co niwelowało przestrzenie... Chociaż wydaje mi się, że przy pierwszej bramce mogliśmy się lepiej zachować, ale i tak pozwoliliśmy dziś przeciwnikowi na niewiele.
Kadra zrobiła postęp?
Czy po tych dwóch meczach możemy wyciągać jakiekolwiek daleko idące wnioski?
- Jesteśmy w reprezentacji Polski i chcemy każdy mecz wygrywać. Jednak było dużo zmian - sztab analizował, kto ile grał, ile minut potrzebuje, by rozegrać, i wydaje mi się, że było to widać w tych obu meczach. Ale tu zawsze chcemy grać na maksa, nawet jeśli mimo wszystko każdy z tyłu głowy miał, że to są mecze towarzyskie i patrzyliśmy też na zdrowie. Wydaje mi się, że w porównaniu do meczu z Ukrainą był progres i musimy na tym bazować, musimy się rozwijać i ciągle uczyć. Jeżeli krytyka w naszym kierunku jest konstruktywna, to z niej też trzeba się uczyć, wyciągać wnioski, nie obrażać się, tylko czasem posłuchać głosu innych ludzi. Wydaje mi się, że mieliśmy taką szczerą analizę. Razem z trenerem wyciągnęliśmy te wnioski i wydaje mi się, że małe detale poprawiliśmy.
Cztery mecze w tym roku i w każdym tracicie bramkę jako pierwsi. Skąd to się bierze?
- Ciężko cokolwiek powiedzieć. Zawsze chcemy grać na zero z tyłu. Wydaje mi się, że małe rzeczy musimy poprawić - odległości między liniami, odległości w formacjach, to musi być lepsze i musimy na tym pracować. Rozmawiać, lepiej komunikować się na pewno. Takie małe rzeczy czasami są kluczowe w tych właśnie aspektach i musimy na nie zwracać uwagę.
Obaj twoi koledzy z defensywy dziś strzelili gola.
- Dzisiaj "Wiśnia" z bramką "stadiony świata". Pewnie 90 procent ludzi na stadionie krzyczało, żeby tylko nie uderzał. On się zdecydował i właśnie w takiej decyzji potrzebujemy wziąć na siebie odpowiedzialność i dzięki temu mamy remis.
Zobacz również:
Potulski, Lewandowski, czwórka obrońców...
Jak oceniasz debiut Kacpra Potulskiego?
- Jest bardzo dobrym zawodnikiem. Z tego, co widziałem na treningach, jest to chłopak otwarty, który chce się uczyć. Jest odważny i nie boi się grać, jest agresywny. Ma wszystkie atrybuty, żeby grać na najwyższym poziomie, osiągnąć światowy top i tylko od jego chęci, zdrowia i odrobiny szczęścia zależy, jak daleko zajdzie. Dziś bardzo pozytywny występ w jego wykonaniu. Był agresywny, czasem aż zbyt agresywny w bocznych sektorach i to skończyło się dwoma faulami. Ale bardzo się cieszę, że zagrał, że złapał doświadczenie.
Co sądzisz o przejściu na czwórkę obrońców?
- Podoba mi się, bo mamy więcej możliwości ofensywnych. Gramy też tak w klubie, więc jest trochę więcej naturalności, automatyzmów, więcej możliwości dla naszych ofensywnych zawodników jak Oskar, Nicola czy "Kamyk", by grać jeden na jeden. Musimy być elastyczni jako drużyna i ufać trenerowi, co jest w danym momencie dla nas najlepsze. Wydaje mi się, że ta końcówka była całkiem pozytywna, bo napieraliśmy, atakowaliśmy i w konsekwencji strzeliśmy gola.
Doskonale znasz się z Robertem Lewandowskim. Dostrzegasz u niego dalszą chęć do gry w reprezentacji Polski?
- Jeśli był na zgrupowaniu, w którym są mecze towarzyskie... nie musiał tu być z racji jego wieku, z racji tego, jak trudny był to sezon. Nie musiał, mógł sobie wziąć wolne, ale on chciał z nami być, zagrać te mecze, więc na pewno jest głodny. I to pokazuje, że wierzy w tę drużynę, że możemy jeszcze zagrać dobre eliminacje Euro, awansować na nie i tam pokazać naszą klasę. My z nim chcemy jak najdłużej grać. Jest to wydaje mi się najlepszy piłkarz w historii reprezentacji Polski i grać u jego boku jest przyjemnością i niesamowitym doświadczeniem. Oby jak najdłużej.











![Leon w swoim stylu. Najlepsze akcje z meczu Polska – Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DXZS2WD6P27-C401.webp)
