We Włoszech poruszenie, właśnie ogłosili ws. Milika. To już oficjalne
Wydaje się, że to koniec problemów zdrowotnych Arkadiusza Milika. Reprezentant Polski ostatni raz na boisku był w czerwcu 2024 roku, a powrotu na murawę był bliski dwukrotnie, gdy to znalazł się w kadrze meczowej Juventusu. Mimo to kolejny raz nabawił się urazu i wypadł z gry. W sobotę klub z Turynu ogłosił, że ten wraca do zespołu i będzie dostępny na spotkanie z Udinese.

Bez dwóch zdań ostatnie lata Arkadiusza Milika to pasmo nieszczęść. W 2024 roku w trakcie starcia reprezentacji Polski z Ukrainą nabawił się urazu kolana, który wyeliminował go na długi czas. Do tego doszła niespodziewana kontuzja łydki, która przedłużyła jego absencję o kolejne miesiące.
Do przełomu doszło pod koniec 2025 roku, gdy wydawało się, że jest w pełni zdrowy. Co więcej, dwukrotnie nawet pojawił się w kadrze meczowej Juventusu i zasiadł na ławce rezerwowych. Wówczas jednak Luciano Spalletti nie dał mu szansy. Chwilę później jednak ponownie nie był dostępy do gry.
W mediach społecznościowych w ostatnim czasie pojawiały się jednak bardzo optymistyczne nagrania z napastnikiem w roli głównej. Pokazywały one, że ten ponownie trenuje na najwyższych obrotach z zespołem, a nawet strzela gole. Wobec tego pojawiła się iskierka nadziei, że 32-latek pojawi się w kadrze meczowej na mecz z Udinese.
Ten może być potrzebny ekipie, bowiem problemy zdrowotne ma Dusan Vlahović. I tak się stało.
Juventus ogłasza ws. Milika. Wielki powrót tuż, tuż
Klub z Turynu w sobotni poranek oficjalnie zaprezentował kadrę meczową na spotkanie wyjazdowe z Udinese. W niej zabrakło wspomnianego Serba, natomiast ku uciesze znalazł się w niej Arkadiusz Milik. Dla naszego zawodnika będzie to dopiero trzeci taki przypadek w tym sezonie.
Spotkanie Udinese - Juventus odbędzie się w sobotę. Będzie to rywalizacja w ramach 29. kolejki rozgrywek Serie A. Pierwszy gwizdek natomiast zaplanowany jest na godz. 20:45. Być może Polak otrzyma od włoskiego szkoleniowca kilka minut. Co ciekawe, w zespole gospodarzy grają Jakub Piotrowski i Adam Buksa.














