Ważne wieści tuż przed meczem z Maltą. To może pogrążyć Polaków. W roli głównej Marciniak
Już 17 listopada reprezentacja Polski rozegra swoje ostatnie spotkanie w ramach trwającego obecnie etapu kwalifikacji do przyszłorocznych MŚ. Paradoksalnie to nie ten mecz będzie jednak najważniejszym starciem dla Urbana i spółki. Kluczowe w kontekście zbliżających się baraży będzie końcowe rozstawienie "koszyków", które w przypadku naszej reprezentacji przypieczętują ostatecznie starcia z innych grup. Co ciekawe, arbitrem głównym jednego z kluczowych dla Polski spotkań będzie Szymon Marciniak.

Po remisie 1:1 w domowym meczu z Holandią, sytuacja reprezentacji Polski w eliminacjach do przyszłorocznych MŚ niemalże się wyklarowała. Po potknięciu Finów "Biało-czerwoni" są już pewni zajęcia 2. miejsca w eliminacyjnej grupie "G". To z kolei gwarantuje grę w barażach, które stanowić będą ostatnią szansę na zakwalifikowanie się na międzynarodową imprezę.
Teoretycznie Polacy mogą jeszcze zakończyć obecny etap rozgrywek na pozycji lidera tabeli, lecz szanse te są raczej wyłącznie "matematyczne". Jan Urban i spółka muszą więc liczyć na jak najlepsze rozstawienie w koszykach, które pomoże im uniknąć bezpośredniej konfrontacji z takimi potęgami europejskiego futbolu jak Włochy, czy Turcja.
Okazuje się, że najważniejsze mecze dla reprezentacji Polski odbędą się jednak bez udziału piłkarzy z kraju nad Wisłą. Nie zabraknie w nich jednak polskich akcentów, bowiem arbitrem głównym jednego z tych starć będzie... Szymon Marciniak.
Marciniak poprowadzi mecz, który może skomplikować drogę reprezentacji Polski na MŚ
Po dość sensacyjnym remisie Duńczyków z Białorusinami (2:2), kwestia awansu z grupy "C" wciąż pozostaje otwarta. Wspomniani Duńczycy mają na swoim koncie 11 punktów, podczas gdy znajdujący się na 2. miejscu Szkoci zgromadzili dotychczas 10 "oczek". O tym, kto ostatecznie wywalczy bezpośredni awans do fazy zasadniczej turnieju, zadecyduje bezpośredni mecz między wymienionymi zespołami. Ten odbędzie się 18 listopada o godzinie 20:45, a więc dzień po spotkaniu Polaków z Maltańczykami.
Czemu to spotkanie jest aż tak ważne z perspektywy reprezentacji Polski? Kluczowym podczas baraży jest bowiem umiejscowienie zespołów w poszczególnych koszykach, z których później dokonane zostanie losowanie rywali. To jest natomiast ustalane w oparciu o pozycję danej reprezentacji w rankingu FIFA. W przypadku zwycięstwa Duńczyków, Polacy wciąż utrzymywać będą miejsce w pierwszym koszyku, co zniweluje ich szanse na napotkanie potężnych rywali. Jeśli jednak awans zapewnią sobie Szkoci, wówczas to Dania znajdzie się w pierwszym koszyku, a reprezentacja Polski losowana będzie z drugiego koszyka.
To rzecz jasna niejedyne spotkanie, które może zepsuć sytuację reprezentacji Polski. W przypadku znalezienia się na 2. miejscu w swoich grupach, miejsce Polaków w pierwszym koszyku mogą zająć również reprezentacje: Niemiec, Austrii oraz Portugalii. Zwycięstwa wymienionych nacji są jednak nieco bardziej "pewne", niż w przypadku Duńczyków, którzy dopiero co zaliczyli deprymujący remis z Białorusinami.
Dodatkowego "smaczku" starciu Duńczyków ze Szkotami dodaje również fakt, iż arbitrem głównym tego meczu będzie Szymon Marciniak. Przed polskim arbitrem rysuje się więc bardzo ciężkie zadanie, bowiem wszelakie błędy w jego wykonaniu mogą być interpretowane przez wielu jako próby "wypaczenia" wyniku na korzyść, lub też niekorzyść swoich rodaków.












