Wawrzyniak grzmi w TVP po golu Szwedów. Wypalił wprost: "Błąd sędziego"
To nie była zła pierwsza połowa Polaków przeciwko Szwedom w finale baraży o mistrzostwa świata, ale biało-czerwoni schodzili na przerwę ze stratą jednego gola. Druga bramka dla gospodarzy padła w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Wydaje się bowiem, że wolnego po walce Nicoli Zalewskiego z Anthonym Elangą być nie powinno. Takiego zdania jest ekspert TVP, Jakub Wawrzyniak.

Ogromnym niedosytem dla kibiców reprezentacji Polski kończyła się pierwsza połowa meczu w Szwecji. Biało-czerwoni jako pierwsi stracili bramkę i w dziewiętnastej minucie po strzale z piętnastu metrów na listę strzelców wpisał się Anthony Elanga. Po stracie bramki podopieczni Jana Urbana nie spuścili głów, a ruszyli do przodu i ich gra z minuty na minutę wyglądała coraz lepiej. I miało to swoje "konsekwencje".
A konkretnie konsekwencje dla gospodarzy wtorkowego spotkania, bo gola z dystansu strzelił Nicola Zalewski. Po wyrównaniu Polacy wciąż atakowali i byli zespołem wyraźnie lepszym. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem 1:1, w czterdziestej trzeciej minucie doszło do starcia z boku boiska na wysokości pola karnego Polaków. Zalewski starł się z Elangą.
Sędzia skrzywdził Polaków? Jakub Wawrzyniak wprost o decyzji arbitra
Sędzia boczny pokazał, że Polacy powinni zacząć od rzutu z autu. Slavko Vincić - arbiter główny wtorkowej rywalizacji, podjął jednak inną decyzję i przyznał rzut wolny dla Szwedów. Po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie i na przerwę schodzili przy wyniku 2:1.
Jednak już od pierwszych chwil wydawało się, że Zalewski nie faulował szwedzkiego skrzydłowego. Wprost o tym powiedział Jakub Wawrzyniak, który swoją opinię wyraził w studiu TVP Sport podczas przerwy. "Błąd sędziego głównego. Elanga wymusił ten faul. Zalewski musiałby mieć jakieś nadprzyrodzone siły, żeby go przewrócić" - stwierdził były piłkarz reprezentacji Polski.














