W Hiszpanii głośno o Lewandowskim. Natychmiast to wychwycili. Wszystko przez jedną wypowiedź
Zakończyło się listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski, podczas którego drużyna Jana Urbana rozegrała ostatni mecz eliminacji mistrzostw świata. Na wyjeździe "Biało-Czerwoni" rzutem na taśmę pokonali 3:2 Maltę. Po ostatnim gwizdku na szczerą wypowiedź zdobył się Robert Lewandowski. Jego słowa błyskawicznie dotarły do hiszpańskich dziennikarzy.

Miał być spacerek, skończyło się na męczarniach. Podczas wyjazdowego spotkania z Maltą gospodarze dwukrotnie doprowadzali do wyrównania. Ostatecznie nasza kadra triumfowała 3:2 po golu Piotra Zielińskiego z 85. minuty. Cały mecz rozegrał Robert Lewandowski.
Kapitan drużyny Jana Urbana wpisał się na listę strzelców i dodatkowo zanotował asystę przy bramce Pawła Wszołka. Był to bardzo przyzwoity występ w wykonaniu napastnika FC Barcelony.
Słowa Lewandowskiego niosą się po Hiszpanii. Oto co Polak powiedział po meczu z Maltą
- W pierwszej połowie za bardzo byliśmy statyczni. Nie mogliśmy kompletnie wejść w ten mecz. Nie byliśmy dobrze ustawieni. Dużo rzeczy brakowało. Zawsze można powiedzieć, że boisko słabe. Trochę musieliśmy się namęczyć - mówił 37-latek w pomeczowej rozmowie dla "TVP Sport".
Wypowiedzi z z tego wywiadu zacytował również kataloński dziennik "Sport". Tamtejsi eksperci skupili się na słowach Lewandowskiego dotyczących radości z gry oraz obecnej sytuacji Polaków przed barażami.
- Nam chyba zawsze się przydaje taki zimny prysznic. Jeden mecz dobry, w drugim się zwykle męczymy. Tak się to układa nie pierwszy raz. Mam nadzieję, że teraz już nie zabraknie niczego. I że szczęście się do nas uśmiechnie w losowaniu baraży. Dwa kroki jeszcze przed nami i spodziewam się, że w marcu będziemy świętować awans do mistrzostw świata - tłumaczył piłkarz, co odnotowano na Półwyspie Iberyjskim.
Nie zabrakło również pochwał i garści statystyk. "Robert Lewandowski wciąż jest świetny. Pomimo wieku i problemów fizycznych na początku, w tym sezonie napastnik ma znakomity bilans - 10 goli i 3 asysty w 17 meczach, bijąc historyczne rekordy w reprezentacji" - wyliczają Hiszpanie.
Z ich perspektywy ważne jest to, w jakiej formie Lewandowski wróci do Barcelony, która już w najbliższą sobotę zagra u siebie z Athletikiem Bilbao. "Polak może okazać się bardzo ważny w kluczowych momentach sezonu" - czytamy. Jednocześnie "Sport" nie zapomniał o jego wygasającej umowie. "Napastnik czuje się gotowy do przedłużenia kontraktu (...) Jest gotów obniżyć pensję i podjąć inną rolę, jeśli zajdzie taka potrzeba" - podsumowano.















